Kolejny świetny etap Hołowczyca!

Na mecie siódmego etapu Rajdu Dakar załoga Lotto Team uzyskała bardzo dobry 4. czas. Hołowczyc i Panseri nadal utrzymują wysoką 4. lokatę w klasyfikacji generalnej rajdu. Dzisiejszy odcinek był pierwszą częścią boliwijskiego etapu maratońskiego

Kierowcy mieli dziś do przejechania 392 km dojazdówki, 321 kilometrów rywalizacji i 4 kilometry na biwak. Trasa rozpoczynała się na wysokim płaskowyżu. Nie trudno było o pomyłkę nawigacyjną, w książce drogowej od razu znalazła się adnotacja, aby zachować dużą czujność, z uwagi na sporą liczbę skrzyżowań. Nie było to jednak dzisiaj jedynym wyzwaniem przygotowanym dla zawodników, którzy ponownie musieli pokonywać wysokie wydmy oraz zmierzyć się z fesz-feszem na długich piaszczystych odcinkach. Wzorowo dzisiejszą trasę pokonał Krzysztof Hołowczyc i jego francuski pilot Xavier Panseri. Załoga Lotto Team startowała jako ósma. Już na pierwszym pomiarze czasowym zameldowali się na szóstej pozycji. Z kilometra na kilometr zwiększali tempo, kończąc finalnie rywalizację na 4. miejscu.

„Jesteśmy już w Boliwii.  Za nami pierwsza część maratonu.  Poszło nam całkiem nieźle.  Początek odcinka był bardzo szybki i techniczny.  Potem zaczął padać deszcz, następnie grad i zrobiło się bardzo ślisko. W pewnym momencie forsowaliśmy rzekę, która cały czas przybierała. Chyba byliśmy ostatnią załogą, której to się udało. Reszta musiała szukać objazdu. Dziś nawet Nasserem pobłądził. Nam udało się przejechać prawie bezbłędnie. W drugiej części odcinka zupełnie zmienił się krajobraz, jechaliśmy wąskimi, górskimi ścieżkami.  Teraz jesteśmy na wysokości 3500 m n.p.m. Głowa bardzo boli, a musimy zrobić sami cały przegląd auta.  Na szczęście  nie złapaliśmy dziś żadnego kapcia, więc mamy na jutro 3 nowe opony z zapasu. Czwartą pewnie dostaniemy od któregoś z kolegów, może od Stefana Schotta. Jutro to dopiero będzie poważny etap!”- powiedział na mecie Hołowczyc.

Swoje trzecie etapowe zwycięstwo w tej edycji Dakaru odnotował Orlando Terranova. Zaraz za Argentyńczykiem uplasowali się Yazeed al-Rajhi i Bernhard ten Brinke.  Lider rajdu Nasser al-Attiyah uzyskał dziś 7. czas.

SAMOCHODY

1. Orlando Terranova/Bernardo Graue (RA) Mini All4 Racing 3:31.18
2. Yazeed al-Rajhi/Timo Gottschalk (SA/D) Toyota Hilux +2.20
3. Bernhard ten Brinke/Tom Colsoul (NL/B) Toyota Hilux +2.28
4. Krzysztof Hołowczyc/Xavier Panseri (PL/F) Mini All4 Racing +2.57
5. Nani Roma/Michel Périn (E/F) Mini All4 Racing +4.02
6. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (ZA/D) Toyota Hilux +6.50
7. Nasser al-Attiyah/Matthieu Baumel (Q/F) Mini All4 Racing +9.48
8. Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Peugeot 2008 DKR +10.43
9. Robby Gordon/Johnny Campbell (USA) HST Gordini +10.48
10. Władimir Wasiliew/Konstantin Żilcow (RUS) Mini All4 Racing +13.32

PO ETAPIE

1. al-Attiyah 23:11.50, 2. de Villiers +8.14, 3. al-Rajhi +21.16, 4. Hołowczyc +54.02, 5. ten Brinke +57.03, 6. van Loon +1:15.11, 7. Lavieille +1:37.50, 8. Peterhansel +1:50.36, 9. Sousa +1:58.32, 10. Chabot +2:10.45.

Możliwość komentowania jest wyłączona.