Rodzinny sylwester Małysza

malysz01

– Po raz pierwszy od siedemnastu lat spędzę sylwestra z żoną. Naprawdę nie wiem, jak się odnajdę w tej sytuacji – śmieje się Adam Małysz, który przygotowuje się do swojego drugiego startu w Rajdzie Dakar.

Niegdyś znakomity skoczek narciarski, a dziś robiący coraz większe postępy kierowca rajdowy podczas 35. edycji najtrudniejszego rajdu terenowego świata pojedzie w załodze z pilotem Rafałem Martonem. To drugi wspólny start tego duetu na południowoamerykańskich trasach. Rok temu ekipa Overdrive Racing zajęła 37. miejsce w stawce samochodów.

„Orzeł z Wisły” i jego pilot wylatują z Polski 2 stycznia, gdyż rajd po raz pierwszy rozpoczyna się 5 stycznia, a nie jak zazwyczaj w Nowy Rok. Termin startu organizatorzy zmienili na prośbę zawodników, którzy chcieli święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędzić w gronie rodzinnym.

Dzięki temu Małysz po raz pierwszy od siedemnastu lat sylwestra spędzi z żoną. – Nie wiem, czy będę wiedział, jak się zachować – mówi ze śmiechem medalista olimpijski i mistrz świata w skokach narciarskich, który ten wieczór zazwyczaj spędzał wraz z kadrą na Turnieju Czterech Skoczni.

– Wypijaliśmy po lampce szampana, składaliśmy sobie życzenia i człowiek szedł spać, gdyż rano w Nowy Rok trzeba się było w pełnej formie zameldować na skoczni w Garmisch-Partenkirchen – wspomina Małysz poprzednie sylwestry.

Możliwość komentowania jest wyłączona.