<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poland National Team &#187; R-Six Team</title>
	<atom:link href="http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;tag=r-six-team" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pnt.pzm.pl</link>
	<description>Strona Polskiej Reprezentacji Rajdu Dakar</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jan 2015 13:00:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Sonik na podium, Przygoński jedenasty, a Małysz w wymarzonej „dwudziestce”</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1521&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sonik-na-podium-przygonski-jedenasty-a-malysz-w-wymarzonej-dwudziestce</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1521#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 23:59:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2013]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Quady]]></category>
		<category><![CDATA[R-Six Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Szymon Ruta]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Białowąs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=1521</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj były emocje do ostatnich kilometrów odcinka specjalnego finałowego etapu Rajdu Dakar 2013, dziś będzie szampan na mecie podczas oficjalnej ceremonii wręczenia nagród. Na najniższym, ale jakże cennym stopniu podium stanie – po raz drugi w karierze – Rafał Sonik. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wczoraj były emocje do ostatnich kilometrów odcinka specjalnego finałowego etapu Rajdu Dakar 2013, dziś będzie szampan na mecie podczas oficjalnej ceremonii wręczenia nagród. Na najniższym, ale jakże cennym stopniu podium stanie – po raz drugi w karierze – Rafał Sonik. Znakomicie spisała się również załoga Adam Małysz/ Rafał Marton, oraz motocyklista Jakub Przygoński. Słowa uznania należą się jednak wszystkim naszym zawodnikom, którzy ukończyli rajd oraz tym, którzy choć przegrali, to pokazali serce do walki i dostarczyli polskim kibicom wielkich emocji.</strong></p>
<p>Dziękuję wszystkim za wsparcie! To między innymi dzięki Wam i Waszej energii, nie tylko udało mi się dojechać do mety, ale po raz drugi stanąć na podium w tym morderczym rajdzie – powiedział wczoraj wieczorem Sonik, kapitan Poland National Team. I dodał, że największym sukcesem tegorocznej edycji rajdu jest to, że prawie wszyscy Polacy wystartowali w nim jako jedna wspólna reprezentacja, czyli Poland National Team.</p>
<p><strong>Sonik powtórzył sukces</strong></p>
<p>Po pokonaniu ponad ośmiu tysięcy kilometrów przez wszystkie rodzaje pustyń, niedostępne góry, pampę i bezdroża trzech krajów Ameryki Południowej, Rafał Sonik po raz drugi w swojej karierze stanął na podium Rajdu Dakar. Na trasie ostatniego etapu z La Sereny do Santiago de Chile zajął siódme miejsce i tym samym utrzymał doskonałe, trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej quadów. W 2009 roku, kiedy debiutował w tym arcytrudnym rajdzie, również wspiął się na najniższy stopień podium. W tym roku musiał odeprzeć ataki miejscowych zawodników, reprezentujących Argentynę i Chile, którzy doskonale znają teren rywalizacji i nie pozwalali mu nawet na chwilę dekoncentracji.</p>
<p>Niemal bezbłędna nawigacja, bardzo dobra technicznie jazda w wymagającym terenie i doświadczenie pozwoliły SuperSonikowi przez cały rajd jechać w ścisłej czołówce, a następnie – mimo braku choć jednej etapowej wygranej –nzająć trzecie miejsce. Poza nim udało się to wcześniej tylko jednemu Polakowi, Łukaszowi Łaskawcowi (2011). Ten młody zawodnik, po wielu problemach technicznych na trasie, tym razem zakończył rywalizację na 13. pozycji.</p>
<p><strong>Spełnione marzenia Małysza</strong></p>
<p>Przed startem chciał dojechać w pierwszej „dwudziestce” i&#8230; jego marzenie się spełniło. Dzięki równej jeździe Adam Małysz zakończył udział w rajdzie na wysokim, 15. miejscu. Przypomnijmy, rok temu, w swoim dakarowym debiucie był 37. Jak sam twierdzi, na tegoroczny sukces miały wpływ trzy rzeczy – jego większe doświadczenie, znakomity pilot (Rafał Marton) i doskonale przygotowany samochód (Toyota Hilux).</p>
<p>Nie sposób też nie pochwalić Piotra Beaupre i Jacka Lisickiego (na zdjęciu), którzy również poprawili wynik sprzed roku – wówczas byli w szóstej dziesiątce, tym razem dojechali na 36. miejscu. Dla Dariusza Żyły był to natomiast – dodajmy udany, biorąc pod uwagę możliwości samochodu (Mitsubishi Pajero) – debiut w Dakarze. Polski kierowca wraz z francuskim pilotem Pierre Calmonem sklasyfikowani zostali na 71. pozycji.</p>
<p><strong>A było tak blisko&#8230;</strong></p>
<p>W piątek, dzień przed metą w Santiago de Chile, z rywalizacji odpadła załoga R-Six Team: Robin Szustkowski/ Jarosław Kazberuk/ Wojciech Białowąs. A wszystko przez zepsutą skrzynię biegów w ich Mercedesie Unimogu. Do feralnej awarii zespół Szustkowski junior/ Kazberuk/ Białowąs zajmował pierwsze miejsce w klasyfikacji produkcyjnych samochodów ciężarowych (T4.1) oraz 24. lokatę w klasyfikacji generalnej samochodów ciężarowych (T4).</p>
<p>– Już pogodziliśmy się z nieprzewidywalnością sprzętu. Oczywiście strasznie nam szkoda tego pierwszego miejsca w klasie T4.1. Mogliśmy być na podium wśród ciężarówek fabrycznych. Mamy oczywiście satysfakcję, że jechaliśmy świetny rajd i było bardzo blisko. Nikt nie podejrzewał nawet, że to skrzynia biegów zrobi nam taki numer – powiedział wczoraj Jarosław Kazberuk.</p>
<p>Załoga R-Six Team myśli już o przyszłorocznym starcie. – Za rok pokażemy pustyni, że można z nią wygrać i zrobić bardzo dobry wynik. Teraz, z wymienioną skrzynią biegów, moglibyśmy się pościgać, a jedziemy grzecznie drogą publiczną do Santiago. Najbliższe plany to gratulacje dla kolegów, długa kąpiel i drzemka po nieprzespanej nocy – dodaje Jarosław Kazberuk.</p>
<p><strong>Baran i spółka „pomścili” kolegów</strong></p>
<p>Do mety Dakaru dotarła, i to ze znakomitym wynikiem (40. miejsce w „genaralce”) załoga Grzegorz Baran/ Bartłomiej Boba/ Robert Jachacy. Przypomnijmy, że mniej więcej do połowy rajdu ich ciężarówka (MAN 4&#215;4) dojeżdżała na metę odcinków specjalnych w szóstej, siódmej dziesiątce. Po dniu przerwy w Tucuman trio pod wodzą doświadczonego Barana zaczęło spisywać się coraz lepiej, czego dowodem ostateczna lokata.</p>
<p>– Meta! Meta! Meta! Cali i zdrowi osiągnęliśmy wymarzony cel! Teraz tylko jakieś 150 km dojazdówki do Santiago, gdzie musimy umyć auto na jutrzejszą uroczystość zakończenia rajdu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy nas wspierali – cieszył się wczoraj wieczorem Robert Jachacy.</p>
<p><strong>Przygoński pokazał klasę</strong></p>
<p>Najlepszym wśród naszych motocyklistów po raz drugi z rzędu okazał się Jakub Przygoński, który regularnie kończył odcinki specjalne w pierwszej dziesiątce i gdyby jeden pechowy etap, kiedy pomylił trasę, byłby bardzo wysoko w klasyfikacji. Jednak 11. miejsce również cieszy. Podobnie 22. lokata Jacka Czachora, który nie popełniał błędów i jechał równym tempem. Z kolei start Marka Dąbrowskiego (80. w stawce) zapamiętamy na pewno&#8230; dzięki nagrodzie fair play, którą dostał za oddanie silnika Cyrilowi Despresowi, francuskiemu zwycięzcy wśród motocyklistów. Brawo!</p>
<p><strong>Za rok będzie lepiej</strong></p>
<p>W tegorocznym rajdzie jechali również inni zawodnicy Poland National Team – Krzysztof Hołowczyc i Szymon Ruta, obaj z zagranicznymi pilotami. Niestety nie ukończyli rywalizacji z powodu kontuzji (Hołowczyc) lub zniszczeniu samochodu (Ruta). Obaj jednak zgodnie twierdzą, że za rok spróbują znowu. Trzymajmy za nich kciuki!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=1521</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielki pech polskiej załogi</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1498&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielki-pech-polskiej-zalogi</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1498#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2013 00:52:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2013]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Quady]]></category>
		<category><![CDATA[R-Six Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Białowąs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=1498</guid>
		<description><![CDATA[Piątkowy etap z Copiapo do La Sereny zapamiętamy nie tylko z faktu utrzymania trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej quadów przez Rafała Sonika i dobrej jazdy Adama Małysza i Kuby Przygońskiego, ale niestety przede wszystkim z powodu nieprawdopodobnego wręcz pecha załogi Szustkowski/ Kazberuk/ Białowąs, która z powodu awarii prawdopodobnie straciła doskonałą lokatę w Rajdzie Dakar 2013.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Piątkowy etap z Copiapo do La Sereny zapamiętamy nie tylko z faktu utrzymania trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej quadów przez Rafała Sonika i dobrej jazdy Adama Małysza i Kuby Przygońskiego, ale niestety przede wszystkim z powodu nieprawdopodo-bnego pecha załogi Szustkowski/ Kazberuk/ Białowąs (na zdjęciu), która z powodu awarii prawdopodobnie straciła doskonałą lokatę w rajdzie.</strong></p>
<p>Piszemy prawdopodobnie, bo na naprawę zepsutej skrzyni biegów i dotarcie do mety Polacy mają całą noc. – Rozmawiałem z Robinem (Szustkowskim) i Jarkiem (Kazberukiem) i znam przebieg zdarzeń – komentował wczoraj w nocy Robert Szustkowski senior, twórca i członek zespołu R-Six Team. – Stali na jednym z podjazdów na fragmencie z największymi wydmami. Kiedy podjeżdżali pod jedną z wydm, nagle wszystko stanęło. Okazało się, że nie wytrzymała skrzynia biegów i rozsypała się na wydmie. Części leżą w piasku, pokrywa obok samochodu. Dramat. Teoretycznie cały rajd się dla nich zakończył, a jeszcze parę minut temu walczyli o utrzymanie pierwszego miejsca w swojej klasie (T4.1, czyli ciężarówek produkcyjnych) opowiada Robert Szustkowski. – Panowie jednak nie po to pojechali na Dakar, żeby wracać tylko przez skrzynię biegów. Postanowili, że znajdą sposób na zjechanie z wydm, co zwiększy ich szansę na naprawę samochodu. Z założenia mają na to całą noc, więc będą walczyli do samego końca. Prawie natychmiast zaczęli szukać pomocy i samochodu, który zaholowałby ich w bardziej dostępne miejsce – dodaje ojciec Robina, kierowcy i pilota Mercedsa Unimoga jadącego w barwach Poland National Team. Jak okazało przed północą naszego czasu z piątku na sobotę, załoga R-Six Team już prawie zjechała z wydm. Pomogła im jedna z załóg, która wzięła ich na hol i ściągnęła w kierunku odcinka z neutralizacją. Jednak ostateczny wynik polskiej załogi poznamy nad ranem.</p>
<p>Przypomnijmy – do wczorajszego etapu załoga Szustkowski/ Kazberuk/ Białowąs zajmowała znakomite, 25. miejsce w klasyfikacji ciężarówek, a pierwsze w kategorii ciężarówek produkcyjnych.</p>
<p><strong>Sonik będzie bronił przewagi</strong></p>
<p>Zupełnie inne emocje towarzyszyły kierowcom quadów. Rafał Sonik, kapitan Reprezentacji Polski w Rajdach Terenowych, był dziś szósty w stawce, a tuż za nim na metę przyjechał Łukasz Łaskawiec. Dla Sonika dobry czas i niewielka dziś strata do depczącego mu po piętach w generalce Argentyńczyka Bonetto oznacza obronę trzeciego miejsca w klasyfikacji. Przed startem do dzisiejszego, finałowego odcinka Sonik ma przewagę 25 minut nad Bonetto i obiecuje, że nie odda podium bez walki.</p>
<p><strong>Żyła coraz lepszy</strong></p>
<p>Minimalnie słabiej niż na poprzednich etapach poszło w piątek załodze Adam Małysz/Rafał Marton. Na metę odcinka specjalnego dojechali z 24. czasem dnia, a że znakomicie dziś spisał się zwycięzca etapu Amerykanin Gordon, to właśnie na jego korzyść stracili 14. miejsce w „generalce” i są oczko niżej.</p>
<p>Udany etap zaliczył natomiast tandem Piotr Beaupre/Jacek Lisicki. Nasi reprezentanci zajęli 38. miejsce w etapie i awansowali na 37. lokatę wśród załóg samochodów. Z etapu na etap rozkręca się Dariusz Żyłą i aż szkoda, że – przynajmniej w jego przypadku – Dakar już się kończy. Wczoraj kierowca Mitsubishi Pajero w barwach Poland National Team był 43., a po trzynastu etapach awansował na 53. miejsce. Brawo!</p>
<p><strong>Czy będzie pierwsza dziesiątka?</strong></p>
<p>Znakomicie pojechał dziś Kuba Przygoński, który uplasował się na 9. miejscu w stawce motocyklistów. Spadł jednak w klasyfikacji na 11. miejsce, ale jutro podczas finałowego etapu będzie chciał powalczyć o co najmniej 10. miejsce. Zwłaszcza, że do poprzedzającego go Portugalczyka Goncelveza ma tylko 4 i pół minuty straty.</p>
<p>Dobrze pojechał dziś również Jacek Czachor (32. na OS’ie), który awansował na 22. miejsce w „generalce”. Osiemdziesiąty jest Marek Dąbrowski, który właśnie na 80. miejscu zakończył dzisiejszy etap.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=1498</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ulewa zatrzymała rajd</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1458&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ulewa-zatrzymala-rajd</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1458#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jan 2013 00:33:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2013]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Quady]]></category>
		<category><![CDATA[R-Six Team]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Białowąs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=1458</guid>
		<description><![CDATA[W środę natura po raz drugi podczas tegorocznego Dakaru pokazała swoją siłę. Z powodu ulewnych opadów, które zamieniły strumienie w rzeki wody i błota organizatorzy zdecydowali o przerwaniu rywalizacji wśród samochodów i ciężarówek na trasie z La Rioji do Fiambali. Do mety odcinka specjalnego dojechały wczoraj tylko motocykle i quady, ale – w przypadku polskich reprezentantów – trudno mówić o udanym dniu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W środę natura po raz drugi podczas tegorocznego Dakaru pokazała swoją siłę. Z powodu ulewnych opadów, które zamieniły strumienie w rzeki wody i błota organizatorzy zdecydowali o przerwaniu rywalizacji wśród samochodów i ciężarówek na trasie z La Rioji do Fiambali. Do mety odcinka specjalnego dojechały wczoraj tylko motocykle i quady, ale – w przypadku polskich reprezentantów – trudno mówić o udanym dniu.</strong></p>
<p>– Odwołany oes. Uciekamy przed rwącą wodą! Dużo zawodników odciętych przez wodę na trasie! Puste koryta w oczach wypełnia woda przez którą ciężarówka nie przejedzie. Naszą dużą grupę prowadzi śmigłowiec! Odezwę się później! – esemesa o tej treści napisał wczoraj z trasy Robert Jachacy, pilot ciężarówki prowadzonej przez Grzegorza Barana. W obliczu takiego żywiołu wspomniany wynik sportowy naszych motocyklistów i quadowców w oczywisty sposób zszedł na drugi plan.</p>
<p><strong>Piekło Dakaru</strong></p>
<p>– Jutro wjeżdżamy do piekła – powiedział we wtorek Rafał Sonik. Na trasie liczącej 481 km z miejscowości La Rioja do mającej bardzo złą sławę Fiambali, przewidywania kapitana Poland National Team sprawdziły się co do joty. Fatalna pogoda i jeden z najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi zakątków świata pokazał całą gamę możliwości uprzykrzania życia uczestnikom Dakaru. Gubiąc kilka razy drogę Rafał Sonik dojechał do mety z 13. czasem i mimo sporej straty zachował trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.</p>
<p>– Jak się mówi o końcu świata, to chyba ma się na myśli właśnie to miejsce. Wydmy są tu rzadkie, miękkie, syfiaste, kompletnie nieprzewidywalne, obrzydliwe, przerośnięte trawami. Do tego głazy, skały, wąwozy, rowy, ciągłe niebezpieczeństwa, wezbrane rzeki, rwące potoki, turlające się kamienie, pułapki za każdym krzakiem. Sucho i mokro na zmianę. Najgorzej, jak można sobie wyobrazić. Nie wiem kto umie tutaj jeździć, a jednocześnie nie znam nikogo kto lubiłby się tutaj ścigać. Nie odnajduję w tym rejonie ani jednego pozytywu. Nie wiem czy choć przez pięć kilometrów odczuwałem przyjemność z jazdy – podsumował odcinek Rafał Sonik.</p>
<p>– Kiedy na ósmym kilometrze zobaczyłem pędzącego w przeciwnym kierunku Jacka Czachora pomyślałem: „Ups&#8230; chyba jesteśmy mocno pogubieni”. Jacek znany jest z tego, że bardzo dobrze nawiguje. Później było tylko gorzej, gorzej i gorzej. Motocykliści jeździli we wszystkie strony. Quadowcy im wtórowali. Łukasz Łaskawiec zgubił się jako pierwszy. Potem to samo zrobili Casale i Patronelli, ale jako miejscowi najszybciej się odnaleźli. Na 30 km przed metą stała grupa motocyklistów, którzy byli tak zmęczeni, że nie mogli dalej jechać. Jest to jedyny odcinek w moim życiu, na którym podczas Dakaru 2010 byłem tak zmordowany, że zamroczony upałem stałem na wydmie i zastanawiałem się gdzie jest przód, a gdzie tył, nie mówiąc już o kierunkach świata – wspomina SuperSonik.</p>
<p>Jedyny powód do radości, to że jesteśmy na mecie bez wielogodzinnych strat czasowych. Z resztą graniczy to z cudem, dlatego dziękuję wszystkim, którzy wysyłali nam dziś dobrą energię, bo to chyba ona nam pomogła. Jeśli szukać jasnych stron, to na pewno jest nią to, że utrzymałem trzecie miejsce w „generalce” – stwierdził Sonik, który linię mety minął z 13. czasem. Łukasz Łaskawiec był 17. i spadł na 6. miejsce w stawce.</p>
<p>Wspomniany Jacek Czachor, oraz Kuba Przygoński i Marek Dąbrowski również nie będą mile wspominać dnia. Czachor nie mógł znaleźć pierwszego waypointa, Przygońskiemu mechanicy źle zestroili zawieszenie, a Dąbrowski utopił motocykl w strumieniu. Efekt? Odpowiednio 37., 15. i 94. miejsce na etapie.</p>
<p><strong>Odcięci przez wodę</strong></p>
<p>Ze względu na złe warunki pogodowe, po pierwszym punkcie pomiarowym przerwano rywalizację samochodów i ciężarówek, które z trasy eskortowały helikoptery. Część z nich utknęła między korytami rzek, błyskawicznie napełniających się mętną, rwącą wodą. – W ciągu 30 minut woda odcięła nas od świata. Musieliśmy kombinować, udało się jakoś przedostać, część załóg jednak została, czwartą godzinę zastanawiają się, jak uciec przed wodą – pisał z odcinka specjalnego Martin Kaczmarski, zawodnik Poland National Team, obserwator Dakaru.</p>
<p>Na szczęście nasze załogi jadące samochodami i ciężarówkami dotarły na biwak w Fiambali. – Początek był bardzo ciężki – komentuje przerwany etap Adam Małysz (na zdjęciu jego Toyota Hilux w akcji). – Jechaliśmy na niskim ciśnieniu powietrza w kołach, bo mieliśmy forsować wydmy. Dojazd do nich był niebezpieczny, dużo kamieni. Buggy startujące za nami przejechało obok pełnym gazem. My nie chcieliśmy ryzykować przebicia opony. Potem był zjazd i zaczęły się wymyte koryta rzek. Miejscami trzeba było zredukować prędkość niemal do zera. Za chwilę natrafiliśmy już na rzeki. Głębokość wody sięgała półtora metra. Przed nami znalazło się utopione buggy. Wybraliśmy miejsce koło niego i gdy poszliśmy bombą, buggy znowu zalała woda. Zawodnicy opuścili samochód. Jeszcze dwa razy przejeżdżaliśmy przez rzekę. W takich miejscach nie dało się odpuścić, bo mogliśmy utopić Toyotę. Później były wysokie wydmy i małe, pościnane. Zobaczyliśmy przed sobą Matthiasa Kahle, doganialiśmy go. Kahle powiedział nam później, że miał problemy z przejazdem przez rzekę. Na CP1 poinformowano nas, że dalsza część odcinka została odwołana. Nie wiemy, co z wynikami etapu. Czekamy na decyzje sędziów – mówił wieczorem na biwaku Małysz, 14. jak na razie w „generalce”.</p>
<p>Słowa Małysza potwierdza Jarek Kazberuk, kierowca i pilot załogi R-Six Team jadącej w barwach Poland National Team: – Organizator przerwał rywalizację na 53. kilometrze, tuż przed przeprawą przez qued. Nie wyobrażam sobie przejeżdżania rzeki w takim stanie. Może kilka ciężarówek dałoby radę. Załogi, które jechały wcześniej, motocykle i quady mogły nawet nie zauważyć tego, co tu się działo – opowiada Kazberuk. – Chwilę po tym, jak przeszła pierwsza fala, przyleciał helikopter organizatorów i poprowadził kolumnę samochodów ciężarowych, terenówek i małych buggie przez pustynię do najbliższej utwardzonej drogi, a dalej do biwaku. Później wrócili po kolejnych, którzy utknęli za rzeką, żeby ich z też wyprowadzić. I tak lata już od kilku godzin wyszukując po GPS’ie poszczególne załogi i wskazuje im drogę do obozu. Chodzą po biwaku plotki, że rozrzucenie załóg było na trasie tak duże, że organizatorzy anulują wyniki ciężarówek i terenówek. Czekamy na decyzję – kończy Kazberuk.</p>
<p>Ostatecznie sędziowie zdecydowali się w kategorii ciężarówek zaliczyć czasy do momentu przerwania rywalizacji. W ten sposób wszystkim, którzy dojechali do waypointu CP1 za 13. w tym miejscu Holendrem De Baarem (a więc nasze załogi Baran/Boba/Jachacy i Szustkowski/Kazberuk/Białowąs), policzono jego czas. Według szacowanych obliczeń (dodajmy, organizatorzy mogą jeszcze zmienić decyzję), po tym etapie Szustkowski i spółka są na 25. miejscu w klasyfikacji, a załoga pod wodzą Barana zajmuje 38. miejsce.</p>
<p>Podobne ustalenia zapadły jeśli chodzi o rywalizację samochodów – tu wszyscy, którzy przyjechali na waypoint za 21. w stawce Rosjaninem Wasiljewem, „dostali” jego czas (+23.04 straty do Amerykanina Gordona). Taki czas zaliczono załodze Piotr Beaupre/Jacek Lisicki i Darkowi Żyle z pilotem Pierre Calmonem. Adam Małysz miał 13. czas dnia. I prawdopodobnie utrzymał 14. miejsce w generalce. Prawdopodobnie, bo na godz. 1.00 w nocy naszego czasu nie była znana decyzja organizatorów w kwestii klasyfikacji generalnej po jedenastu etapach.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=1458</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska jazda</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1426&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polska-jazda</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=1426#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2013 00:26:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2013]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Quady]]></category>
		<category><![CDATA[R-Six Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Białowąs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=1426</guid>
		<description><![CDATA[Tak jak w poniedziałek na ustach dziennikarzy i kibiców byli Łukasz Łaskawiec, który wygrał etap i Adam Małysz, który awansował na 14. pozycję w klasyfikacji kierowców samochodowych, tak wczoraj bohaterem Poland National Team był Dariusz Żyła.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tak jak w poniedziałek na ustach dziennikarzy i kibiców byli Łukasz Łaskawiec, który wygrał etap i Adam Małysz, który awansował na 14. pozycję w klasyfikacji kierowców samochodowych, tak wczoraj bohaterem Poland National Team został Dariusz Żyła (na zdjęciu).</strong></p>
<p>Darek, jadący w załodze z pilotem Pierre Calmonem (FRA), podczas poniedziałkowego etapu uszkodził pompę wspomagania. A że jechał na końcu stawki, nie było za nim żadnego samochodu, który mógłby mu pomóc. Efekt – ponad pięć godzin straty do zwycięzcy OS’u. Darek i Pierre jednak się nie poddali i dojechali bez wspomagania (!) do mety w Cordobie. Organizatorzy rajdu zamknęli już jednak klasyfikację i do wczorajszego południa czas zawodnika Poland National Team nie był znany. Sędziowie zaliczyli jednak etap załodze seryjnego Mitsubishi Pajero i ekipa NeoRaid Team oraz reprezentacji Polski wyruszyła do walki na wczorajszym etapie z Corodoby do La Rioji jako 102. w stawce, czyli&#8230; przed-przedostatnia. Wtorek był jednak szczęśliwym dniem dla załogo Żyła/Calmon, która dojechała na metę z 66. czasem dnia i awansowała na 78. w „generalce”. Brawo!</p>
<p>Skoro jednak mowa o samochodach jadących w Rajdzie Dakar 2013 z logo Poland National Team, to warto do znudzenia powtarzać, że Adam Małysz zalicza rewelacyjny start w tegorocznym wyścigu. Wczoraj był co prawda 20. na etapie, ale bez problemów utrzymał 14. lokatę w klasyfikacji ogólnej. Jego sukces zauważony został m.in. przez francuskie media, które nie tylko styl jazdy Adama określają jako „maginfique” (wspaniały), ale doszukały się nawet takich szczegółów, że Małysz jest najlepszym do tej pory sportowcem innej dyscypliny, który „przesiadł” się na fotel kierowcy rajdowego!</p>
<p>Ciepłe słowa należą się również załodze Piotr Beaupre/Jacek Lisicki, która w pierwszej fazie Dakaru przyjeżdżała w szóstej, siódmej dziesiątce, a od niedzielnej przerwy rajdzie zadziwia wynikami. Wczoraj kierowcy BMW zajęli znakomite, 34. miejsce i w klasyfikacji generalnej utrzymali 40. lokatę.</p>
<p><strong>Quady na medal</strong></p>
<p>Dobra jazda samochodów z Polakami na pokładzie to jednak nic w porównaniu z tym, co pokazują w tym Dakarze nasi quadowcy. Wczoraj Łukasz Łaskawiec wygrał drugi etap z rzędu i wskoczył na 4. miejsce w „genaralce”. W swoim stylu pojechał też kapitan Poland National Team Rafał Sonik. Efekt? Trzecie miejsce na OS’ie i taka sama pozycja po dziesięciu etapach. Jeżeli naszych kierowców ominą przykre niespodzianki, jeden lub obaj mają szansę na podium!</p>
<p><strong>Ciężarowcy nie odpuszczają</strong></p>
<p>Podobać się może również jazda w wykonaniu dwóch polskich ciężarówek. O ile równe tempo R-Six Team (Szustkowski/Kazberuk/Białowąs) już nie dziwi (32. na mecie w La Rioja), to załoga Baran/Boba/Jachacy drugi raz z rzędu zameldowała się w pierwszej trzydziestce (dokładnie 26. czas dnia). W ten sposób Unimog Szustkowskiego i spółki jest 24. w „generalce”, a MAN Barana wspiął się na 30. miejsce.</p>
<p>– Jesteśmy cali i zdrowi na mecie po 350-kilometrowym oesie – komentuje na gorąco Robert Jachacy. – Zajęło nam to dzisiaj pięć i pół godziny. Podobno 22. miejsce, więc dla nas super. Droga była miejscami mega kręta i w większości bardzo techniczna. Dużo tzw. pułapek, czyli niewidocznych dziur, dobić, wybić i dziwnych, niewidocznych zakrętów. Parę razy przy maksymalnej prędkości poszliśmy w powietrz. To, że nas wybije, widzieliśmy na parę metrów przed, więc nie było sensu hamować. Na górskiej partii trasy ciężarówka przed nami spadła z półki skalnej w dół. Zatrzymali się na krzakach i drzewach. Załoga cała. My na chwilę zwolniliśmy. Gałęzie przydrożnych drzew tak waliły po kabinie, że pękła nam przednia szyba i obudowa prawego lusterka, które prawie cały czas było złożone. Teraz 250 km do biwaku i wieczorny standard, czyli przegląd auta (mam nadzieję, że nie znajdziemy nic do naprawy), kolacja, zimny prysznic i parę godzin snu. Jak wrócę do domu, to się wyśpię! Jutro ciężki dzień. Wszystkie rodzaje nawierzchni i wysokie wydmy. Odmeldowuję się, dobranoc – pisał w nocy popularny „Jachu”, kronikarz załogi Baran/Boba/Jachacy.</p>
<p><strong>Motory słabiej</strong></p>
<p>Gorszy dzień mieli wczoraj motocykliści Poland National Team. Jacek Czachor był 42., Kuba Przygoński – 53., a Marek Dąbrowski – 70. – Zawiodły hamulce i wpadłem w drut kolczasty. Kiedy próbowałem wyciągnąć motor, drut przeciął chłodnicę oleju i musiałem ja wyłączyć. Ledwo dojechałem do mety – komentował swoje perypetie na trasie Przygoński, który spadł na 15. miejsce w klasyfikacji ogólnej. Czachor jest 25., a Dąbrowski 80.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=1426</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Sucha zaprawa” R-Six Team w Alpach</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=687&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sucha-zaprawa-r-six-team-w-alpach</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=687#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2012 20:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2013]]></category>
		<category><![CDATA[R-Six Team]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://myworks.home.pl/hosting/dakar/?p=687</guid>
		<description><![CDATA[Reprezentanci Polski w Rajdach Terenowych w różny sposób przygotowują się do startu w najbliższej edycji Rajdu Dakar. W czasie, kiedy na przykład Rafał Sonik walczył z piaszczystymi wydmami Dubaju, ekipa R-Six Team pracowała nad kondycją w Alpach Francuskich.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong></strong><strong>Reprezentanci Polski w Rajdach Terenowych w różny sposób przygotowują się do startu w najbliższej edycji Rajdu Dakar. W czasie, kiedy na przykład Rafał Sonik walczył z piaszczystymi wydmami Dubaju, ekipa R-Six Team pracowała nad kondycją w Alpach Francuskich.</strong></p>
<p>Trzyosobowa załoga Mercedesa Unimog U400 Rally w składzie: Robert Jan Szustkowski Jr. (kierowca), Jarosław Kazberuk (pilot) i Wojciech Białowąs (pilot/mechanik) wybrała się tuż przed świętami do Francji, by w tamtejszym kurorcie Val Thorens (2300 m n.p.m.) sprawdzić swoją wytrzymałość w wysokogórskich warunkach. Jak dowiedzieliśmy się od zawodników Poland National Team, w największym ośrodku narciarskim w Europie (Les Trois Valées, czyli Trzy Doliny), nasi kierowcy przez prawie tydzień „łazili” po górach, nawet po 3-4 godziny dziennie. A wszystko po to, by popracować nad wydolnością organizmu i zaaklimatyzować się do sporych wysokości, które przyjdzie im pokonać w trakcie Rajdu Dakar 2013.</p>
<p>Przypomnijmy, że w tym roku trasa najtrudniejszego wyścigu off-roadowego świata wiedzie z Peru poprzez Argentynę aż do Chile, a uczestnicy Dakaru będą musieli pokonać górskie przełęcze położone w Andach na wysokości nawet 3800 m n.p.m.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=687</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
