<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poland National Team &#187; Orlen Team</title>
	<atom:link href="http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;tag=orlen-team" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pnt.pzm.pl</link>
	<description>Strona Polskiej Reprezentacji Rajdu Dakar</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jan 2015 13:00:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Rajd Faraonów: fenomenalny Sonik, pech Dąbrowskiego</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3147&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rajd-faraonow-fenomenalny-sonik-pech-dabrowskiego</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3147#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 May 2014 08:12:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3147</guid>
		<description><![CDATA[Po dwóch latach przerwy Rajd Faraonów powrócił do kalendarza rajdów federacji FIA i FIM, przypominając zawodnikom jak piękną i niepowtarzalną pustynią jest Sahara. W bardzo zróżnicowanym i wymagającym terenie swoich sił próbowało tylko czterech Polaków. Rafał Sonik w cuglach wygrał rywalizację quadowców i stanął na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po dwóch latach przerwy Rajd Faraonów powrócił do kalendarza rajdów federacji FIA i FIM, przypominając zawodnikom jak piękną i niepowtarzalną pustynią jest Sahara. W bardzo zróżnicowanym i wymagającym terenie swoich sił próbowało tylko czterech Polaków. Rafał Sonik w cuglach wygrał rywalizację quadowców i stanął na podium klasyfikacji łącznej z motocyklistami. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor mieli pecha, ostatniego dnia zmagań spadając z trzeciej na siódmą pozycję. Jadący z Miroslave Zapletalem Maciej Marton ukończył zmagania na piątej pozycji. </strong></p>
<p>Trasa prowadziła z nadmorskiej Al-Dżuny, nad Nil do Luksoru i dalej na zachód oraz północny zachód do mety w Gizie pod majestatycznymi piramidami. Pokonując ponad 2000 km zawodnicy pokonywali skaliste góry, usiane głazami pustkowia, ale także ciągnące się po horyzont łańcuchy piaszczystych wydm. Biwaki zlokalizowane były w okolicach pełnych palm oaz, które przez tysiąclecia stanowiły schronienie dla przemierzających Saharę karawan. Ze względu na wciąż niestabilną sytuację polityczną rajdowcy mieli obstawę wojska, które rozstawiało uzbrojonych żołnierzy wokół obozowiska i patrolowało okolice z pokładów helikopterów.</p>
<p>W zgodnej opinii wszystkich startujących tegoroczny Rajd Faraonów był bardzo wymagający. Do Egiptu nie przyjechała co prawda motocyklowa czołówka, ale zawodnicy ci mogą tylko żałować, że nie mieli okazji zmierzyć się z wyzwaniem, jakie postawili przed rajdowcami organizatorzy. Z piekielnymi upałami i wymagającą nawigacją świetnie poradził sobie Rafał Sonik. Po pięciu dniach zmagań wjechał na metę pod Piramidami z potężną przewagą nad drugim i trzecim rywalem w klasie (ze względu na kary dla tych zawodników, wyniosła ona ponad 22 godziny). Co więcej Sonik jako pierwszy w historii quadowiec wskoczył na podium w klasyfikacji łącznej z motocyklistami, zajmując trzecie miejsce za Juanem Carlosem Salvatierrą oraz Nicolasem Cardoną.</p>
<p>Sonik w Egipcie świętował jeszcze jeden sukces – zdobycie korony rajdów FIM. Egipt był ostatnim miejscem rozgrywania zmagań w pucharze świata cross-country, w którym kapitan Poland National Team jeszcze nie stanął na pierwszym miejscu. Milowy krok quadowiec wykonał 24 maja, po raz kolejny zapisując się w kronikach motorsportu.</p>
<p>Marek Dąbrowski i Jacek Czachor od początku zmagań jechali pewnie i mocnym tempem, trzymając się za przewodzącymi stawce Yazeedem Al-Rajhi, Nasserem Al-Attiyah oraz Władymirem Wasiliewem. Wszystko wyglądało doskonale i zapowiadało się kolejne podium dla duetu byłych motocyklistów, kiedy na ostatnim odcinku specjalnym urwał się wał przedniego napędu, uszkadzając skrzynię biegów.</p>
<p>- Jechaliśmy naprawdę dobrym tempem i mieliśmy w zasięgu wzroku Van Loona, którego trzeba było pokonać by stanąć na podium. Wszystko wskazywało na to, że się uda, niestety nagle straciliśmy przedni napęd i musieliśmy się zatrzymać. Na szczęście udało nam się dojechać do mety. Strata na skutek awarii była jednak znacząca. To był dobry rajd, niewątpliwie prawdziwy poligon doświadczeń dla nas i myślę, że kolejny dobry trening pod kątem rajdu Dakar – powiedział Marek Dąbrowski, który zakończył zmagania na 7. Miejscu.</p>
<p>Kolejną areną zmagań dla quadowców i motocyklistów będzie Rajd Sardynii w drugim tygodniu czerwca. Samochody muszą poczekać na Baja Aragon w Hiszpanii pomiędzy 18 i 19 lipca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3147</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Italian Baja: polski prolog na włoskiej ziemi</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3001&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=italian-baja-polski-prolog-na-wloskiej-ziemi</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3001#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Mar 2014 19:20:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Italian Baja]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3001</guid>
		<description><![CDATA[Kierowcy Poland National Team fenomenalnie rozpoczęli rywalizację w drugiej rundzie Pucharu Świata FIA podczas 21. edycji Italian Baja. Najszybsza na nieco ponad 9-kilometrowym prologu była załoga Marek Dąbrowski i Jacek Czachor. Trzeci czas uzyskali Adam Małysz z Rafałem Martonem, a szósty Martin Kaczmarski. W klasyfikacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kierowcy Poland National Team fenomenalnie rozpoczęli rywalizację w drugiej rundzie Pucharu Świata FIA podczas 21. edycji Italian Baja. Najszybsza na nieco ponad 9-kilometrowym prologu była załoga Marek Dąbrowski i Jacek Czachor. Trzeci czas uzyskali Adam Małysz z Rafałem Martonem, a szósty Martin Kaczmarski. W klasyfikacji motocykli trzeci był Jakub Przygoński. Wśród quadowców tę samą pozycję wywalczył Łukasz Łaskawiec. </strong></p>
<p>Polacy już pierwszego dnia rywalizacji na północy Włoch zaznaczyli swoją obecność i potwierdzili mocną pozycję w ścisłej, światowej czołówce. W stawce samochodów załoga Dąbrowski i Czachor uzyskała czas 8.02 min, o 5 sekund wyprzedzając doświadczonego Rosjanina Władimira Wasiliewa oraz Adama Małysza pilotowanego przez Rafała Martona. Za podium uplasował się zeszłoroczny triumfator Italian Baja, Brazylijczyk Reinaldo Valera, a tuż za nim Rosjanin Boris Gadasin oraz Mini Martina Kaczmarskiego. Piotr Beaupre i Jacek Lisicki uzyskali 14. czas, tracąc do liderujących rodaków nieco ponad 47 sekund.</p>
<p>W klasyfikacji motocyklistów świetnie z armią miejscowych poradził sobie Jakub Przygoński. Wyprzedzili go tylko Vanni Cominotto i Alessandro Ruoso. W klasyfikacji generalnej Polak traci do pierwszego z wymienionych zaledwie 33 sekundy. W stawce quadowców aż pięciu kierowców znad Wisły zmieściło się w pierwszej „dziesiątce”.</p>
<p>Piątkowy prolog był oczywiście tylko krótką rozgrzewką. Decydujące etapy zaplanowano na sobotę, a w niedzielę zawodnicy prawdopodobnie będą walczyć już tylko o utrzymanie swoich pozycji.</p>
<p><strong>Wyniki</strong></p>
<p><strong>Samochody</strong><br />
1. Marek Dąbrowski (POL) 8.02’6<br />
2. Władimir Wasiliew (RUS) +0.5’2<br />
3. Adam Małysz (POL) +0.6’6<br />
…<br />
6. Martin Kaczmarski (POL) +0.11’3<br />
14. Piotr Beaupre (POL) +0.47’2<br />
30. Edgar Łukasiewicz (POL) +2.07’6<br />
33. Tomasz Czerniak (POL) +3.00’1</p>
<p><strong>Motocykle</strong><br />
1. Vanni Cominotto (ITA) 7.46’00<br />
2. Alessandro Ruoso (ITA) +0.26’7<br />
3. Jakub Przygoński (POL) +0.33’0<br />
…<br />
15. Sebastian Kałużny (POL) +1.42’8<br />
17. Krzysztof Jarmuż (POL) +2.01’9<br />
19. Przemysław Pawłowski (POL) +2.38’01<br />
21. Artur Błański (POL) +3.43’4</p>
<p><strong>Quady</strong><br />
1. Stefano Biscontin (ITA) +8.59’5<br />
2. Graziano Scandola (ITA) +0.14’2<br />
3. Łukasz Łaskawiec +0.16’2<br />
…<br />
5. Kamil Wiśniewski (POL) +0.26’5<br />
6. Arkadiusz Bernat (POL) +0.34’0<br />
8. Adrian Bernat (POL) +0.40’5<br />
10. Maciej Albinowski (POL) +0.45’5<br />
12. Piotr Serbista (POL) +0.50’9<br />
13. Zbigniew Zych (POL) +0.51’4<br />
20. Jarosław Kalinowski (POL) +1.54’7</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3001</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baja Russia: zgodny spokój Polaków na prologu</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2969&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=baja-russia-zgodny-spokoj-polakow-na-prologu</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2969#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Feb 2014 16:49:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Baja Russia]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2969</guid>
		<description><![CDATA[Krótkim, ale bardzo szybkim i efektownym prologiem rozpoczęła się w piątkowe popołudnie rywalizacja w Baja Russia – pierwszej rundzie Pucharu Świata FIA. Wszyscy startujący  w rajdzie Polacy dotarli do mety w końcówce pierwszej „dziesiątki”, tracąc do najszybszego Saudyjczyka Yazeeda Alrajhiego nieco ponad 20 sekund. Trasa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Krótkim, ale bardzo szybkim i efektownym prologiem rozpoczęła się w piątkowe popołudnie rywalizacja w Baja Russia – pierwszej rundzie Pucharu Świata FIA. Wszyscy startujący  w rajdzie Polacy dotarli do mety w końcówce pierwszej „dziesiątki”, tracąc do najszybszego Saudyjczyka Yazeeda Alrajhiego nieco ponad 20 sekund. </strong></p>
<p>Trasa pierwszego dnia rywalizacja miała zaledwie 6 km, więc stanowiła zaledwie rozgrzewkę przed trzema odcinkami specjalnymi zaplanowanymi na sobotę i niedzielę. Najlepiej z Polaków spisał się Martin Kaczmarski, który zakończył prolog na 9. miejscu (6.19). Młody kierowca Mini zaledwie o sekundę wyprzedził Marka Dąbrowskiego i Jacka Czachora. Polski duet byłych motocyklistów został z kolei sklasyfikowany ex aequo z Czechem Miroslavem Zapletalem, którego pilotem jest Maciej Marton.</p>
<p>Mimo niewielkiego dystansu nie obyło się bez przygód. Chrzest bojowy przeszedł Martin Kaczmarski, który wypadł z trasy i efektownie uderzył w zaspę tuż przed stanowiskami, z których zmagania obserwowali kibice. Nasz kierowca bardzo szybko wrócił na trasę i jak pokazuję wyniki nie stracił na tej małej „wycieczce” zbyt wiele cennych sekund.</p>
<p>Na mecie piątkowych zmagań wszyscy zawodnicy podkreślali trudne warunki &#8211; luźny i śliski śnieg, rozjeżdżony przez pierwsze samochody sprawiał, że trudno było utrzymać się na trasie. Na sobotę zaplanowano dwa odcinki specjalne na pętli o długości 104 km.</p>
<p><strong>Wyniki prologu</strong>:</p>
<p>1. Yazeed Alrajhi (KSA) 5.56<br />
2. Aleksandr Żeludow (RUS) + 0.01<br />
3. Tapio Suominen (FIN) + 0.02<br />
…<br />
9. Martin Kaczmarski (POL) + 0.23<br />
10. Marek Dąbrowski (POL) + 0.24</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2969</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dakar to tylko „trzęsienie ziemi”</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2946&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dakar-to-tylko-trzesienie-ziemi</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2946#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Jan 2014 19:54:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Klaudia Podkalicka]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2946</guid>
		<description><![CDATA[ Metoda Alfreda Hitchcocka polegająca na tym, że film zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie, weszła już do kanonu sztuki. Tę zasadę można jednak z powodzeniem wprowadzać do innych dziedzin życia. Chociażby do rajdów terenowych. Rok zaczyna się Dakarem – perłą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> </strong><strong>Metoda Alfreda Hitchcocka polegająca na tym, że film zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie, weszła już do kanonu sztuki. Tę zasadę można jednak z powodzeniem wprowadzać do innych dziedzin życia. Chociażby do rajdów terenowych. Rok zaczyna się Dakarem – perłą w koronie, wisienką na torcie, creme de la creme. Potem jest jednak jeszcze ciekawiej, kiedy rozpoczyna się długa i taktyczna rozgrywka, której stawką są mistrzowskie tytuły federacji FIM oraz FIA.</strong></p>
<p>Dakar jest rajdem – legendą i nie może się z nim równać żadna inna rywalizacja off-roadowa. Nie oznacza to jednak, że trwający cały sezon cykl pucharu i mistrzostw świata cross country jest mniej wymagający. Zwłaszcza, że w tym roku rywalizacja z udziałem polskich kierowców zapowiada się wyjątkowo interesująco. Pucharu Świata będą bronić Rafał Sonik, a o poprawienie trzeciego miejsca w motocyklowych mistrzostwach świata powalczy Jakub Przygoński. Dodatkowo sportowa walka będzie niejako walką bratobójczą, ponieważ o czołowe lokaty z pewnością będą starać się Martin Kaczmarski, czy Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem. Krzysztof Hołowczyc zapowiedział, że nie będzie bronić wywalczonego przed rokiem trofeum.</p>
<p>Kilka rajdów to wspólne wydarzenia w kalendarzu motocyklowej federacji FIM oraz samochodowej federacji FIA. Wielokrotnie jednak drogi uczestników obu cyklów rozchodzą się. Kierowcy samochodów przede wszystkim uczestniczą w dwu lub trzydniowych imprezach z cyklu Baja, podczas gdy motocykliści i quadowcy mają zaplanowane przynajmniej 5-dniowe zawody w sześciu różnych lokalizacjach.</p>
<p>Na jednym biwaku kierowcy Poland National Team będą mieli okazję spotkać się w Abu Zabi, Katarze, Egipcie oraz prawdopodobnie Maroku (FIA jeszcze oficjalnie nie zatwierdziła tego rajdu). Wielu polskich kierowców zobaczymy też z pewnością w długim i trudnym Silk Way Rally, wiodącym przez bezdroża Rosji. W tym roku syberyjska rywalizacja została przeniesiona z lipca na wrzesień.</p>
<p>Motocykliści i quadowcy samotnie przemierzać będą Sardynię i Brazylię. Z kolei dla samochodów zaplanowano rajdy w Rosji, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, na Węgrzech oraz oczywiście w Polsce, gdzie ponownie, z końcem sierpnia odbędzie się  Baja Poland.</p>
<p>Sezon zaczynamy już za dwa tygodnie zimowym rajdem w lasach wokół Sankt Petersburga. Na listach startowych już jest Martin Kaczmarski z pilotem Felipe Palmeiro, ale zapisy trwają, więc być może zobaczymy tam również innych kierowców Poland National Team.</p>
<p><strong>Terminarz startów kierowców Poland National Team w 2014 roku</strong>:</p>
<p>Luty<br />
14-16.02 – Baja Russia Northern Forest (PŚ FIA w rajdach terenowych)</p>
<p>Marzec<br />
13-16.03 &#8211; Italian Baja (PŚ FIA w rajdach terenowych)</p>
<p>Kwiecień<br />
4-10.04 &#8211; Abu Dhabi Desert Challenge (MŚ i PŚ w rajdach terenowych FIM oraz FIA)<br />
20-25.04 &#8211; Sealine Cross-Country Rally &#8211; Katar (MŚ i PŚ w rajdach terenowych FIM oraz FIA)</p>
<p>Maj<br />
18-25.05 Faraons Rally – Egipt (MŚ i PŚ w rajdach terenowych FIM oraz FIA)</p>
<p>Czerwiec<br />
07-12.06 Sardegna Rally Race (MŚ i PŚ w rajdach terenowych FIM)</p>
<p>Lipiec<br />
18-20.07 &#8211; Baja Espana Aragon – Hiszpania (PŚ FIA w rajdach terenowych)</p>
<p>Sierpień<br />
14-16.08 &#8211; Hungarian Baja (PŚ FIA w rajdach terenowych)<br />
28-30.08 &#8211; Poland Baja (PŚ FIA w rajdach terenowych)<br />
21-30.08  &#8211; Rally Dos Sertoes – Brazylia (MŚ i PŚ w rajdach terenowych FIM)</p>
<p>Wrzesień<br />
13-20.09 &#8211; Silk Way Rally – Rosja</p>
<p>Październik/listopad<br />
03-09.10 &#8211; OiLibya Rally – Maroko (MŚ i PŚ w rajdach terenowych FIM oraz FIA)<br />
30.10-1.11 &#8211; Baja Portalegre 500 – Portugalia (PŚ FIA w rajdach terenowych)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2946</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>D-Day? Nie! D-Dakar!</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2919&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=d-day-nie-d-dakar</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2919#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 06:45:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Rodewald]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bonecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Klaudia Podkalicka]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Michalina Rybak]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2919</guid>
		<description><![CDATA[Teraz kiedy kurz na bezdrożach Ameryki Południowej już opadł, a kierowcy Poland National Team jeden za drugim wracają do kraju, pora podsumować zakończony niedawno Dakar. Przed rajdem można było usłyszeć pogróżki o wyjątkowej trudności zaplanowanej trasy. Groźby znalazły swoje uzasadnienie już na pierwszych etapach rywalizacji, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Teraz kiedy kurz na bezdrożach Ameryki Południowej już opadł, a kierowcy Poland National Team jeden za drugim wracają do kraju, pora podsumować zakończony niedawno Dakar. Przed rajdem można było usłyszeć pogróżki o wyjątkowej trudności zaplanowanej trasy. Groźby znalazły swoje uzasadnienie już na pierwszych etapach rywalizacji, kiedy zawodnicy byli dosłownie dziesiątkowani. Zmęczenie przebijające przez radość wszystkich, którzy dotarli do mety również było bardzo wymowne i zamknęło usta wszystkim, którzy z pobłażaniem mówili, że to już nie ten sam rajd, co w Afryce. Teraz już nikt nie ośmieli się powiedzieć Dakar przez małe „D”. </strong></p>
<p>Ta nazwa od lat elektryzuje poszukiwaczy mocnych wrażeń z całego świata. Kusi celebrytów, daje drugie życie byłym mistrzom z innych dyscyplin sportowych. Owiany legendą, tchnący magią z każdej z pięciu liter. Byłeś na Dakarze? – Twardziel. Przejechałeś Dakar? – Bohater! Nasz gatunek od wieków podejmuje wyzwania, bo gna nas do tego nieśmiertelna potrzeba sprawdzania się w najtrudniejszych warunkach. Jednak po tym, jak w 2009 rywalizacja po raz pierwszy odbyła się w Ameryce Południowej wielu zaczęło deprecjonować jej wagę i trudność. Prawdziwy Dakar leży przecież w Senegalu, więc z czym do ludzi? Gdzie te dzikie zakątki, w których człowiek pojawia się raz w roku? Gdzie spartańskie warunki? Gdzie ta prawdziwa szkoła przetrwania? Próbowano odrzeć rajd z wartości, wskazywać że stał się rozrywką bogatych chłopców i celebrytów. Oczywiście komentarze tego typu padały z perspektywy fotela, czy też kanapy. „Słowa, słowa, słowa…” &#8211; jak napisał kiedyś mistrz Szekspir.</p>
<p>Dakar w Ameryce Południowej przez lata dojrzewał, zbierał coraz większą publikę i zainteresowanie. Sponad uchylonych warg delikatnie błyskał kłami, ale dopiero w 2014, niczym argentyńska puma, rozwarł paszczę i pokazał paletę swoich możliwości. Trzeci i piąty etap na zawsze zasznurowały usta wszystkim, którzy mieli odwagę podważyć trudność tego wyzwania. Wystarczyły dwa odcinki specjalne, by z gry wypadło 58 motocyklistów (28 trzeciego i 30 piątego dnia)! Rajd zebrał też okrutne żniwo w postaci trzech przypadków śmiertelnych, których ofiarą padli dwaj dziennikarze oraz 51-letni motocyklista z Belgii – Eric Palante. Samochody dachowały i urywały koła, motocykliści i quadowcy padali ze zmęczenia jak muchy. Zawodnicy odwadniali się, dostawali udarów. Płonęły ich motocykle i samochody. Gorące powietrze parzyło gardła i nozdrza, fesz fesz zaklejał oczy, wysokość zatykała uszy, a piasek wycierał skórę do krwi. Wąskie półki skalne i ostre podjazdy sprawiały, że najtwardsi mieli duszę na ramieniu. Wyboje przewracały wnętrzności do góry nogami. Chyba najbardziej wymownie trudność tegorocznego rajdu podsumował Martin Kaczmarski: „Dakar to takie miejsce, gdzie nawet najtwardsi mężczyźni płaczą”.</p>
<p>Na starcie w Rosario stanęło w tym roku 431 pojazdów. Do mety dojechało 206… Statystykę ratują ciężarówki, ponieważ w każdej innej klasie, do Valparaiso nie dotarła więcej niż połowa stawki. Wystartowało 147 samochodów – dojechały 63. Ze 174 motocykli na mecie pojawiło się zaledwie 78, spośród 40 quadów przetrwało 15. Wspomniane ciężarówki stawiły się na finiszu w liczbie 50 &#8211; 20 przedwcześnie pożegnało się z rajdem. Te liczby mówią same za siebie. Wszyscy, którym się wydawało, że Dakar można przejechać siłą silnika i napędu na cztery koła zostali szybko sprowadzeni na ziemię. Często z gromkim hukiem i w spektakularnym stylu. Ale na pułapki natknęli się również najlepsi: Carlos Sainz, Guerlain Chicherit, Paulo Goncalvez, Marcos Patronelli, Ruben Faria, Francisco Lopez Contardo, Alain Duclos, Frans Verhoeven, Lucas Bonetto, Pal Anders Ullevalseter, Sebastian Palma, Robby Gordon, Carlos Sousa…</p>
<p>W tej sytuacji wniosek nasuwa się bardzo prosty. Musimy być dumni z naszych kierowców. Tak trudny rajd, który wysłał do domu wielu faworytów, wydawał się uszyty na naszą miarę. Może to nasza cecha narodowa. Przecież już Napoleon mówił: „Jeśli coś jest niemożliwe, zostawcie to Polakom”. I tak po raz kolejny teza wielkiego wodza znalazła swoje uzasadnienie. Dziewięciu naszych rodaków przejechało przez honorową rampę w Valparaiso i wszyscy zostali sklasyfikowani w pierwszej „trzynastce”. A niewiele zabrakło, żebyśmy ustrzelili „dziesiątkę”. Oczywiście historia pamięta tylko zwycięzców Dakaru, ale na to, by wygrać trzeba zapracować. Przetrzeć szlak, czy jak to się mówi w rajdowym sloganie „założyć ślad”. Ten kto to robi ma najtrudniej. Jest narażony na pomyłki nawigacyjne i wszelkie nieodkryte jeszcze przez nikogo pułapki trasy.</p>
<p>Biało-czerwoni w tym roku założyli ślad, który nie tylko wskazuje właściwy kierunek, ale daje podstawy do tego, żeby myśleć o zwycięstwie w Dakarze. Oczywiście to już mamy na koncie, bo w 2012 roku na najwyższym stopniu podium stanęła ciężarówka Gerarda de Rooya z mechanikiem Dariuszem Rodewaldem na pokładzie. Wszystkim marzy się jednak, żeby na to podium wjechał kierowca. W żaden sposób nie umniejszając sukcesowi Rodewalda, taka sytuacja będzie miała zupełnie inny wydźwięk i znaczenie dla każdego kibica sportowego.</p>
<p>Kto to będzie? Może Krzysztof Hołowczyc, który zasłużył by swoją wieloletnią karierę i reprezentowania naszego kraju w absolutnej elicie rajdowej, zwieńczyć złotym wieńcem laurowym i statuetką Beduina w dłoni? Rafał Sonik, który w tym roku na podium stanął po raz trzeci i jako pierwszy sięgnął po srebro Dakaru? A może młody Martin Kaczmarski, który genialnym debiutem rozbudził apetyt wszystkich kibiców i swój prawdopodobnie również? Mamy też dwie wygi – Marka Dąbrowskiego i Jacka Czachora, którzy pokazali, że połączenie dwóch motocyklistów w jednym samochodzie może okazać się mieszanką wybuchową i przynieść zaskakujące efekty. Jakub Przygoński także udowodnił, że nie zakończył procesu rozwoju i wciąż stać go na wiele, a Adam Małysz po raz kolejny okazał się profesjonalistą i zrobił kolejny krok w kierunku ścisłej czołówki. Potencjał na kilka najbliższych lat mamy naprawdę ogromny! W takim rajdzie jak Dakar, w szczególności w tegorocznej odsłonie, nie ma przypadków. Jeśli ktoś go przetrwał, znaczy że jest twardzielem. Jeśli dojechał w czołówce, jest również świetnym kierowcą.</p>
<p>Chciałoby się powiedzieć, przystawka za nami, prosimy o danie główne. Czas oczekiwania na tę przyjemność będzie się mocno dłużył, ale wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że wymagania kubków smakowych najbardziej wyrafinowanych kibiców zostaną wreszcie zaspokojone. Polacy poczuli, że są mocni i należy się z nimi liczyć, bo potrafią jeździć w najtrudniejszym terenie i warunkach na świecie.</p>
<p>Niech kolejny Dakar będzie równie trudny. Niech odstrasza, wbija w ziemię, miesza zmysły, wyciska ostatnie krople potu. Niech przeczołga każdego z zawodników, pokaże pazury i wbije je głęboko. Nam to nie przeszkadza. Nas motywuje to do walki, bo my lubimy jak jest trudniej. To historycznie udowodnione. Coś, co jest łatwe nas nie pociąga i nie kręci. Bo po co? Skoro każdy może się z tym zmierzyć? Taki Dakar, jak ten tegoroczny, to nasz żywioł, więc prosimy o więcej!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2919</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polacy na mecie Rajdu Dakar: jesteśmy dobrzy w tym co robimy</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2896&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polacy-na-mecie-rajdu-dakar-jestesmy-dobrzy-w-tym-co-robimy</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2896#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jan 2014 09:24:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartek Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Rodewald]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bonecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Klaudia Podkalicka]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Michalina Rybak]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2896</guid>
		<description><![CDATA[Tak udanego dla Polaków Rajdu Dakar nie było jeszcze nigdy w historii. Z sześciu pojazdów, jadących w biało-czerwonych barwach pięć uplasowało się w pierwszej „dziesiątce”, a jeden tuż za nią. Dodatkowo po raz pierwszy kierowca znad Wisły stanął na drugim stopniu podium. &#8211; Polacy pokazali [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tak udanego dla Polaków Rajdu Dakar nie było jeszcze nigdy w historii. Z sześciu pojazdów, jadących w biało-czerwonych barwach pięć uplasowało się w pierwszej „dziesiątce”, a jeden tuż za nią. Dodatkowo po raz pierwszy kierowca znad Wisły stanął na drugim stopniu podium. &#8211; Polacy pokazali co potrafią – skomentował krótko Krzysztof Hołowczyc, a wtórował mu Rafał Sonik. &#8211; Mamy wielkie serce do walki, wielką pasję do tego sportu i jesteśmy po prostu dobrzy w tym co robimy.</strong></p>
<p>Przed startem rywalizacji w Ameryce Południowej wiele mówiło się o rywalizacji samochodów i rosnącej sile przebicia polskich załóg. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że już w tym roku będziemy mogli cieszyć się tak doskonałą jazdą zarówno doświadczonych już zawodników, jak i debiutantów. Największe wrażenie, również na swoich utytułowanych kolegach z zespołu X-Raid zrobił 23-letni Martin Kaczmarski, który po raz pierwszy spróbował swoich sił w tak długim rajdzie.</p>
<p>- Martin fenomenalnie wykonał swoje zadanie. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze. Jestem z niego bardzo dumny i nie ukrywam, że serce się raduje, kiedy widzę jak mądrze do tego podchodzi, jakim stylem jedzie i jak potrafi słuchać. Zrobił moim zdaniem najlepszy wynik z Polaków, a to dlatego, że młodość i brak doświadczenia były w stu procentach przeciwko niemu. Mimo to potrafił wytrzymać presję i podpowiedzi różnych „fachowców”, którzy mówili: „dociśnij gazu” – chwalił swojego ucznia na mecie w Valparaiso Krzysztof Hołowczyc.</p>
<p>Słów podziwu debiutantowi nie szczędził również kapitan Pooland National Team. &#8211; Świetnie pojechali Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem, a fenomenalnie Martin Kaczmarski. Widać, że dobór doświadczonego pilota dał znakomite rezultaty. Martin mógłby pewnie zaraz jechać drugi rajd, bo na mecie wyglądał bardzo świeżo – śmiał się Sonik.</p>
<p>Sam zainteresowany zachował skromność i pokorę, która towarzyszyła jego wypowiedziom przez cały rajd. &#8211; Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być na mecie i dojechałem tu w jednym kawałku. Czuję się fantastycznie, chociaż jeszcze to do mnie nie dociera. Na razie myślę o tym, żeby wrócić do domu i zjeść coś polskiego&#8230;</p>
<p>Historyczne, drugie miejsce na podium wywalczył Rafał Sonik. Krakowianin jak zawsze wysoko zawiesił sobie poprzeczkę, a do swojego wyniku podszedł w sposób bardzo analityczny. &#8211; Nie jestem zadowolony z błędu, który popełniłem na początku rajdu podczas etapu do Tucuman, kiedy ominąłem bardzo trudny, ale możliwy do złapania waypoint. Nie mogę jednak powiedzieć, że to przekreśla wartość wyniku, bo ten jest znakomity i myślę, że lepszego żaden obcokrajowiec nie mógłby tutaj osiągnąć – mówił.</p>
<p>- Mówi się, że drugi jest pierwszym przegranym, ale ja tego nie czuję. Uważam, że zrobiłem wszystko co mogłem i wykonałem maksimum planu. W jakimś sensie Dakar wygrałem, bo Ignacio Casale był poza zasięgiem w różnych znaczeniach tego sformułowania. Jeśli przede mną jest jeden lokalny zawodnik, to nie ma poczucia niedosytu, ale mam postanowienie, żeby już za kilka miesięcy znów walczyć w Pucharze Świata, a potem w kolejnym Dakarze – powiedział „SuperSonik”.</p>
<p>Bardzo dobry wynik uzyskał również Krzysztof Hołowczyc, który co prawda nie poprawił swojego życiowego wyniku, ale biorąc pod uwagę przygody, jakie spotykały go na trasie, 6. miejsce wydaje się być niemal wymarzonym rezultatem.</p>
<p>- Wynik mógłby być lepszy, ale trzeba się cieszyć tym co jest. Na początku rywalizacji straciliśmy trochę czasu, ale potem jechaliśmy w miarę równo. Parę piątych miejsc, dwa razy drugie na odcinkach – to niestety nie wystarczyły żeby wrócić do gry. W tym roku był wyjątkowo szybki rajd a czołówka jechała bezbłędnie. To był fantastyczny i niezwykle trudny Dakar. Jesteśmy na mecie, a to jest najważniejsze – podsumował swój start olsztynianin.</p>
<p>- Trzeba podkreślić świetny wynik wszystkich Polaków. Szkoda tylko, że Adaś nam „popsuł” świętowanie, bo jakby nie urwał koła, to też byłby w pierwszej dziesiątce – dodał „Hołek”.</p>
<p>Rafał Sonik podkreślał również, że sukces kilku kierowców, to zasługa znacznie większej grupy ludzi. &#8211; Sport motorowy to nie jest sport dla indywidualistów &#8211; to sport drużynowy. Tylko w moim zespole jest kilkanaście osób. W całej reprezentacji Polski jest ich kilkadziesiąt włącznie z mechanikami, kierowcami, obsługą – wszystkimi, od których zależy nasz sukces i bez których ciężkiej pracy w ogóle nie ma o nim mowy.</p>
<p>- Bez kibiców nie mielibyśmy żadnej motywacji, wobec czego dziękuję bardzo wszystkim kibicom, przyjaciołom, rodzinie, wszystkim, którzy wspierali mnie i reprezentację. Przepraszam, że jeszcze nie odpowiedziałem na wszystkie smsy, które otrzymałem, ale jak co roku, obiecuję to zrobić. Odpowiem na każdy z osobna – zapewniał Sonik.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2896</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polscy mistrzowie kierownicy, rośnie biało-czerwona potęga</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2877&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polscy-mistrzowie-kierownicy-rosnie-bialo-czerwona-potega</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2877#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jan 2014 17:44:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartek Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2877</guid>
		<description><![CDATA[Czy istnieje lepszy sposób na podkreślenie swojego udanego startu w Dakarze niż miejsce na podium ostatniego etapu? Krzysztof Hołowczyc pokazał dakarowej publice na co go stać i w jakim celu powróci do Ameryki Południowej za rok, zajmując 2. miejsce na trasie odcinka specjalnego pomiędzy La [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy istnieje lepszy sposób na podkreślenie swojego udanego startu w Dakarze niż miejsce na podium ostatniego etapu? Krzysztof Hołowczyc pokazał dakarowej publice na co go stać i w jakim celu powróci do Ameryki Południowej za rok, zajmując 2. miejsce na trasie odcinka specjalnego pomiędzy La Sereną i Valparaiso. Podkreślił też tym samym obecność polskich kierowców, którzy okazali się dominującą nacją pierwszej „dziesiątki” 36. edycji rajdu.</strong></p>
<p>Krzysztof Hołowczyc wyjeżdżając w tym roku do Ameryki Południowej miał jeden cel – stanąć na podium Dakaru. Niestety nasz kierowca pechowo stracił zbyt wiele czasu, by włączyć się do walki, którą prowadzili jego koledzy z zespołu X-Raid. Kilka pomyłek wynikało również z faktu, że podczas najważniejszej imprezy w roku, olsztynianin musiał „docierać się” z nowym pilotem, którego poznał już po sezonie, zakończonym zdobyciem Pucharu Świata.</p>
<p>„Hołek” po raz kolejny pokazał jednak klasę. Przebijał się z dalszych miejsc do czołówki. Trzeci etap rywalizacji zakończył na drugim miejscu, a pod koniec zmagań, mimo że wiózł na pokładzie części zapasowe dla Naniego Romy, regularnie meldował się na mecie z piątym czasem. Olsztynianin na pewno liczył na więcej, ale biorąc pod uwagę przeciwności losu, jakie spotykały go na trasie 6. miejsce wydaje się być bardzo dobrym wynikiem.</p>
<p>Tuż za Hołowczycem, w klasyfikacji uplasowali się Marek Dąbrowski i Jacek Czachor (16. miejsce na trasie ostatniego etapu), którzy zadebiutowali w samochodzie. Jeszcze przed rokiem przejeżdżali rampę w Santiago de Chile na motocyklach. Jadąc osobno nigdy nie osiągnęli tak fenomenalnego wyniku, połączenie sił okazało się więc strzałem w „dziesiątkę”. Marek Dąbrowski niemal nie popełniał błędów podczas jazdy, a dla mistrza nawigacji, Jacka Czachora, takie słowo, jak „błąd” w ogóle nie istnieje. Pierwszy start i od razu 7. miejsce oznacza, że w kolejnych latach możemy liczyć na więcej.</p>
<p>Fenomenalnie przygodę z Dakarem rozpoczął zaledwie 23-letni Martin Kaczmarski. Przed wyjazdem mówiło się o jego braku doświadczenia w tak długich rajdach i niewielkiej liczbie godzin spędzonych na wydmach. Celem debiutanta była meta. Tymczasem młody kierowca zrobił wszystkim niespodziankę, prezentując niezwykle dojrzały i równy styl jazdy. Niemal każdy etap Kaczmarski kończył w czołówce drugiej dziesiątki, a co najważniejsze praktycznie nie popełniał błędów. Prowadzony przez doświadczonego Felipe Palmeiro dotarł do mety Dakaru na 9. miejscu klasyfikacji generalnej. Wejście smoka młodego kierowcy i świetne 8. miejsce na trasie 13. etapu, może zapowiadać tylko jedno: nad Wisłą rośnie godny następca Krzysztofa Hołowczyca, przed którym jeszcze długa rajdowa kariera.</p>
<p>Adam Małysz i Rafał Marton za cel postawili sobie poprawę zeszłorocznego, świetnego 15. miejsca. Udało się go zrealizować, ale „Orzeł z Wisły” z pewnością jest trochę rozgoryczony, bo 13. miejsce nie jest satysfakcjonujące w perspektywie doskonałej jazdy, aż do pechowego, 11. etapu. Właśnie wtedy duet urwał koło, a następnie spalił hamulce, tracąc 9. pozycję w klasyfikacji generalnej. Na odrabianie strat było już za późno, ale narciarski mistrz po raz kolejny udowodnił, że za kierownicą radzi sobie niemal równie dobrze jak na skoczni i jeśli tylko poczekamy jeszcze kilka lat, to możemy się spodziewać, że Małysz jeszcze „wskoczy” do ścisłej czołówki i telemarkiem wyląduje na podium.</p>
<p>36. edycja rajdu Dakar dla Polaków była najlepszą z dotychczasowych. W pierwszej „dziesiątce” znalazły się aż trzy polskie nazwiska. Żadna nacja nie była tak mocno reprezentowana w pierwszej „piętnastce” rywalizacji. Najlepsi jednak okazali się Hiszpan, Francuz i Katarczyk. Koledzy z zespołu X-Raid Krzysztofa Hołowczyca i Martina Kaczmarskiego na ostatnich etapach rozgrywali pomiędzy sobą zacięty pojedynek. Kiedy team wydał nakaz, by zachować kolejność i spokojnie jechać do mety, Stephane Peterhansel sprzeciwił się władzom X-Raid i wyprzedził Naniego Romę. 11-krotny zwycięzca Dakaru ostatecznie został chyba jednak postawiony do pionu przez Svena Quandta, ponieważ w ostatnim etapie oddał pole Hiszpanowi i pozwolił mu zwyciężyć. Sam dotarł do mety jako 13. kierowca. Trzecie miejsce powędrowało do Nassera Al-Attiyah.</p>
<p>13. etap:<br />
1. Giniel de Villiers (RPA) 1:57.07<br />
2. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 0.23<br />
3. Władymir Wasiliew (RUS) + 0.43<br />
…<br />
8. Martin Kaczmarski (POL) + 4.45<br />
11. Adam Małysz (POL) + 7.39<br />
16. Marek Dąbrowski (POL) + 10.22</p>
<p>Klasyfikacja generalna<br />
1. Nani Roma (ESP) 50:44.58<br />
2. Stephane Peterhansel (FRA) + 5.38<br />
3. Nasser Al-Attiyah (QAT) + 56.52<br />
…<br />
6. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 3:55.42<br />
7. Marek Dąbrowski (POL) + 5:34.25<br />
9. Martin Kaczmarski (POL) + 6:58.12<br />
13. Adam Małysz (POL) + 9:58.31</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2877</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życiowy wynik Jakuba Przygońskiego</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2869&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zyciowy-wynik-jakuba-przygonskiego</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2869#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jan 2014 16:54:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2869</guid>
		<description><![CDATA[Przed startem tegorocznego Dakaru opinie o szansach Jakuba Przygońskiego były podzielone. Niektórzy patrząc na niezwykle silną stawkę i przynajmniej dziesięciu klasowych zawodników, nie dawali Polakowi szans na miejsce w czołówce. Inni entuzjastycznie wskazywali go, jako jednego z faworytów, który może zrobić niespodziankę i wygrać całą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przed startem tegorocznego Dakaru opinie o szansach Jakuba Przygońskiego były podzielone. Niektórzy patrząc na niezwykle silną stawkę i przynajmniej dziesięciu klasowych zawodników, nie dawali Polakowi szans na miejsce w czołówce. Inni entuzjastycznie wskazywali go, jako jednego z faworytów, który może zrobić niespodziankę i wygrać całą rywalizację. Nasz jedynak w stawce motocykli nie posłuchał ani jednych, ani drugich. Przez 14 dni prezentował równy, wysoki poziom i przez rampę w Valparaiso przejedzie jako 6. zawodnik w stawce. Wygrał fenomenalny Marc Coma.</strong></p>
<p>Ostatni, 13. etap rajdu w rywalizacji motocykli miał przede wszystkim przynieść odpowiedź na pytanie, który z francuskich zawodników zajmie trzecie miejsce. Cyril Despres zrobił wszystko co mógł, by odrobić straty poniesione na wcześniejszych etapach i na trasie z La Sereny do Valparaiso gnał niczym wiatr. Wygrał etap, ale trzeciego w „generalce” Oliviera Paina wyprzedził tylko o trzy minuty i to właśnie jego rodak zakończył rywalizację na podium.</p>
<p>Świetnie przez cały rajd spisywał się Jakub Przygoński. W ostatni dzień rywalizacji, nie forsując tempa miną linię mety z 9. czasem i bez większych problemów utrzymał doskonałą, 6. pozycję w klasyfikacji. Jest to życiowy wynik polskiego motocyklisty, który z roku na rok robi wyraźne postępy i coraz mocniej puka do bram wąskiej elity.</p>
<p>Klasą dla siebie w 36. edycji Dakaru był Marc Coma. Hiszpan wyprzedził swojego rodaka i kolegę z zespołu, Jordiego Villadomsa o niemal dwie godziny. Na ostatnim odcinku triumfator pojechał zupełnie spokojnie, notując dopiero 19. czas. Nie miało to oczywiście żadnego wpływu na końcowe zestawienie.</p>
<p>13. etap:<br />
1. Cyril Despres (FRA) 1:57.14<br />
2. Joan Barreda Bort (ESP) + 2.30<br />
3. Olivier Pain (FRA) + 3.10<br />
…<br />
9. Jakub Przygoński (POL) + 7.46</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Marc Coma (ESP)  54:50.53<br />
2. Jordi Villadoms (ESP) + 1:52.27<br />
3. Olivier Pain (FRA) 2:00.03<br />
…<br />
6. Jakub Przygoński (POL) + 2:31.46</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2869</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Salta – Salta – Uyuni: Boliwia wita Dakar</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2639&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=salta-salta-uyuni-boliwia-wita-dakar</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2639#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2014 22:24:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Klaudia Podkalicka]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Michalina Rybak]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2639</guid>
		<description><![CDATA[Skończył się czas napraw, przeglądów, wymieniania części, wylegiwania się i długiego spania. Kierowcy po jednym dniu przerwy wracają na bezdroża, by  minąć półmetek tegorocznej rywalizacji. Przed nami wymagający, zróżnicowany odcinek specjalny dla samochodów i drugi etap maratoński dla quadów i motocykli, które po raz pierwszy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Skończył się czas napraw, przeglądów, wymieniania części, wylegiwania się i długiego spania. Kierowcy po jednym dniu przerwy wracają na bezdroża, by  minąć półmetek tegorocznej rywalizacji. Przed nami wymagający, zróżnicowany odcinek specjalny dla samochodów i drugi etap maratoński dla quadów i motocykli, które po raz pierwszy w historii wjadą na terytorium Boliwii. </strong></p>
<p>Samochody i ciężarówki wykonają w niedzielę ogromną, ponad 500-kilometrową pętlę na północ od Salty. Zapowiada się sporo emocji, bo zaplanowana trasa jest niezwykle zróżnicowana. Zawodnicy rozpoczną ściganie od obszarów kamienistych i zdradliwych dla opon, by następnie wjechać na bardzo szybką część trasy, pozwalającą uciec najmocniejszym samochodom. Na koniec surowo zostanie przetestowana technika jazdy każdego z kierowców, by na koniec, w ramach nagrody mogli wjechać na olbrzymią pustynię solną, ciągnącą się przez 20 km. Od jazdy w nieskończonej, płaskiej, rażącej w oczy bieli na pewno nie jednego poważnie rozboli głowa. Zwłaszcza, że cały etap przebiegać będzie powyżej 3500 m n.p.m. Słowem – wyzwanie dla najtwardszych.</p>
<p>W tym samym czasie motocykle i quady udadzą się na północ i pokonają 409 km odcinka specjalnego na pograniczu Argentyny i Boliwii. Jak zapowiadają organizatorzy, zawodników wjeżdżających w skaliste góry czeka szok związany z liczbą ścieżek, pomiędzy którymi będą musieli nawigować. Strome szczyty i zmieniające się jak w kalejdoskopie kolory skał, wcale nie będą ułatwiać im zadania, a wręcz mogą rozpraszać koncentrację. Droga przez płaskowyż Altiplano jest niezwykle malownicza i pusta, ponieważ na trasie rajdu jest tylko kilka mniejszych miasteczek. Nie zabraknie natomiast z pewnością lam, alpak oraz problemów z chorobą wysokościową… Cały etap przebiegać będzie na wysokościach oscylujących wokół 4000 m n.p.m. Meta odcinka zlokalizowana jest na wysokości 3600 m n.p.m. w miejscowości Uyuni, położonej na skraju największego na świecie solniska, które kierowcy będą mieli okazję przeciąć kolejnego dnia zmagań.</p>
<p>Wszyscy uczestnicy Dakaru mogą liczyć więc na fantastyczne widoki i oszałamiające krajobrazy, jednak stopień trudności 7. etapu z pewnością sprawi, że nie wszyscy dotrą do biwaku…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2639</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
