<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poland National Team &#187; jakub piątek</title>
	<atom:link href="http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;tag=jakub-piatek" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pnt.pzm.pl</link>
	<description>Strona Polskiej Reprezentacji Rajdu Dakar</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jan 2015 13:00:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Zwycięstwo Sonika, sukces Hołka – dziewięciu Polaków na mecie Rajdu Dakar 2015</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3826&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwyciestwo-sonika-sukces-holka-dziewieciu-polakow-na-mecie-rajdu-dakar-2015</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3826#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2015 19:55:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Hernik]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3826</guid>
		<description><![CDATA[Rafał Sonik jako pierwszy Polak sięgnął po indywidualne zwycięstwo w rajdzie uznawanym za najtrudniejszy na świecie, a Krzysztof Hołowczyc wywalczył trzecie miejsce, osiągając największy polski sukces w stawce samochodów. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.pnt.pzm.pl/?attachment_id=3827" rel="attachment wp-att-3827"><img class="alignleft  wp-image-3827"  src="http://www.pnt.pzm.pl/wp-content/uploads/2015/01/251_dk15_victoreleuterio_130133_alta-980x653.jpg" alt="" width="402" height="267" /></a>Wielki sukces i historyczna chwila. Rajd Dakar 2015 zapisze się złotymi zgłoskami w kronikach polskiego motosportu. Rafał Sonik jako pierwszy Polak sięgnął po indywidualne zwycięstwo w rajdzie uznawanym za najtrudniejszy na świecie, a Krzysztof Hołowczyc wywalczył trzecie miejsce, osiągając największy polski sukces w stawce samochodów. </strong></p>
<p>Aby utrzymać swoje pozycje Rafał Sonik i Krzysztof Hołowczyc musieli tylko dojechać do mety ostatniego odcinka specjalnego. Zadanie wydawało się z pozoru proste, ale o tym, że wszystko może się jeszcze zdarzyć przekonał się Jakub Przygoński. Polak dwa kilometry po starcie musiał naprawiać swój motocykl. Stracił godzinę do najszybszego tego dnia Ivana Jakesa ze Słowacji, ale różnicą minuty obronił 18. pozycję w klasyfikacji generalnej. Swój medal za ukończenie zmagań motocyklista zadedykował Michałowi Hernikowi, który umarł na trasie czwartego etapu tegorocznych zmagań.</p>
<p>Czarna wstążka była dobrze widoczna na quadzie Rafała Sonika, który wjechał na metę odcinka specjalnego osiągając historyczny wynik. &#8211; Pracowałem na ten sukces siedem lat i ani przez chwilę nie zwątpiłem, że może się nie udać. W zwycięstwo wierzył cały mój zespół, moja rodzina i przyjaciele. Dziękuję im, że wspierali mnie w tej długiej wspinaczce na szczyt. Dedykuję tę wygraną tym, którzy marzą o Dakarze, mają pasję i starają się ją ze wszystkich sił realizować. Również tym, którzy do mety nie dojechali… &#8211; mówił świeżo upieczony zwycięzca Rajdu Dakar.</p>
<p>Kilka godzin później Rafał Sonik wzniósł nad głowę słynną statuetkę złotego Beduina. Taką samą, tylko nieco mniejszą otrzymał również drugi z weteranów Poland National Team – Krzysztof Hołowczyc. Olsztynianin pilotowany przez Xaviera Panseri, jako pierwszy kierowca samochodu z Polski zdołał wdrapać się na podium w tej chyba najbardziej prestiżowej kategorii. &#8211; Trudno nawet znaleźć mi odpowiednie słowa, żeby wyrazić swoją ogromną radość. Zrealizowałem swoje wielkie sportowe marzenie stając na podium rajdu Dakar. Kosztowało mnie to dziesięć lat ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeń i zupełnego poświęcenia się swojej pasji – powiedział „Hołek”</p>
<p>Nie można również zapomnieć o naszych dwóch pozostałych załogach samochodowych. Marek Dąbrowski wywalczył 23. pozycję, co zasługuje na duże uznanie, biorąc pod uwagę fakt, że jego start z Markiem Powellem u boku był w pełni awaryjnym wyjściem, który wymusiła trudna sytuacja i rodzinna tragedia Jacka Czachora.</p>
<p>Swój najlepszy wynik w czteroletniej historii dakarowych startów osiągnął Piotr Beaupre z Jackiem Lisickim. Ta w pełni amatorska załoga to esencja dawnego Dakaru, w którym wyzwanie podejmowali ludzie na co dzień nie zajmujący się sportem. Ich 33. miejsce w klasyfikacji zmagań jest dowodem na to, że pasjonaci mogą odnaleźć się nawet w najtrudniejszej edycji Rajdu Dakar.</p>
<p>W pełni usatysfakcjonowani mogą Amerykę Południową opuścić również Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski. Załoga ciężarowej Tatry zrealizowała swój cel, zajmując miejsce w pierwszej dwudziestce (19. lokata). &#8211; Nasza Tatra ma słabszy silnik i zawieszenie niż pozostałe dwa Jamale, które rywalizowały w stawce. Jak na warunki, które mieliśmy wynik jest naprawdę świetny – komentował na mecie Kazberuk.</p>
<p>Rajd Dakar ukończyło w tym roku dziewięciu Polaków. Ostatnim z nich był Dariusz Rodewald jeżdżący w holenderskiej ciężarówce Gerarda de Rooya. Załoga, która w 2012 roku wygrała Rajd Dakar, tym razem uplasowała się na 9. miejscu. Do mety niestety nie dotarli Adam Małysz z Rafałem Martonem, Jakub Piątek, Maciej Berdysz, Paweł Stasiaczek i tragicznie zmarły na trasie odcinka specjalnego Michał Hernik…</p>
<p><strong>Motocykle</strong></p>
<p>13. etap:<br />
1. Ivan Jakes (SVK) KTM 52.06<br />
2. Stefan Svitko (SVK) KTM + 0.45<br />
3. Toby Price (AUS) KTM + 1.07<br />
…<br />
73. Jakub Przygoński (POL) KTM + 1:00.26</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Marc Coma (ESP) KTM 46:03.49<br />
2. Paulo Goncalves (PRT) Honda + 16.53<br />
3. Toby Price (AUS) KTM + 23.14<br />
…<br />
18. Jakub Przygoński (POL) KTM + 6:21.12</p>
<p><strong>Samochody</strong></p>
<p>13. etap:<br />
1. Robby Gordon (USA) Gordini 13.16<br />
2. Leeroy Poulter (RPA) Toyota + 0.25<br />
3. Emiliano Spataro (ARG) Renault + 0.29<br />
…<br />
8. Krzysztof Hołowczyc (POL) Mini + 0.49<br />
26. Piotr Beaupre (POL) BMW + 6.01<br />
38. Marek Dąbrowski (POL) Toyota + 23.22</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Nasser Al-Attiyah (QAT) Mini 40:32.25<br />
2. Giniel de Villiers (RPA) Toyota + 35.34<br />
3. Krzysztof Hołowczyc (POL) Mini + 1:32.01<br />
…<br />
23. Marek Dąbrowski (POL) Toyota + 11:08.43<br />
33. Piotr Beaupre (POL) BMW + 14:49.07</p>
<p><strong>Quady</strong></p>
<p>13. etap:<br />
1. Willem Saaijman (RPA) Yamaha 1:05.05<br />
2. Christophe Declerck (FRA) Yamaha + 0.06<br />
2. Daniel Domaszewski (ARG) Yamaha + 0.09<br />
&#8230;<br />
8. Rafał Sonik (POL) Yahama + 8.16</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Rafał Sonik (POL) Yamaha 57:18.39<br />
2. Jeremias Gonzalez Ferioli (ARG) Yamaha + 2:54.50<br />
3. Walter Nosiglia (BOL) Honda + 3:42.56</p>
<p><strong>Ciężarówki</strong></p>
<p>13. etap:<br />
1. Hans Stacey (NLD) Iveco 20.31<br />
2. Marcel van Vliet (NLD) Iveco + 1.21<br />
3. Airat Mardiejew (RUS) Kamaz + 2.23<br />
&#8230;<br />
7. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) Iveco + 4.43<br />
18. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) Tatra + 17.55</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Airat Mardiejew (RUS) Kamaz + 42:22.01<br />
2. Edward Nikołajew (RUS) Kamaz + 13.52<br />
3. Andriej Karginow (RUS) Kamaz + 51.00<br />
…<br />
9. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) Iveco + 7:08.32<br />
19. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) Tatra + 12:</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3826</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niespodziewany wróg na Dakarze</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3628&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niespodziewany-wrog-na-dakarze</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3628#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2015 10:46:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dakar]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[rajd dakar]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3628</guid>
		<description><![CDATA[Sól. W poniedziałek po przejeździe przez Salar de Uyuni motocyklistów był to główny temat komentarzy i rozmów. Bo właśnie ona okazała się cichym mordercą wielu dakarowych pojazdów na trasie 8 etapu… Jakub Przygoński: &#8211; Startowaliśmy po trzydziestu zawodników w linii. Jechaliśmy przez wyschnięte jezioro, całe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sól. W poniedziałek po przejeździe przez Salar de Uyuni motocyklistów był to główny temat komentarzy i rozmów. Bo właśnie ona okazała się cichym mordercą wielu dakarowych pojazdów na trasie 8 etapu… </strong></p>
<p><strong>Jakub Przygoński</strong>: &#8211; Startowaliśmy po trzydziestu zawodników w linii. Jechaliśmy przez wyschnięte jezioro, całe białe. Niestety przez całą noc padało, przez co na jeziorze zebrała się warstwa wody i było bardzo ślisko. Jechaliśmy tak przez 130 kilometrów, byłem cały mokry i pokryty solą. A było zimno, tylko 5 stopni. Chłodnice w motocyklach zalepiły się solą, przez co wiele maszyn stanęło. Na szczęście w porę zorientowałem się, że mój motocykl zbytnio się grzeje. Zatrzymałem się i przepłukałem chłodnicę wodą. Dzięki temu motocykl ledwo, ale jednak dojechał do mety. Na tankowaniu było nas prawie trzydziestu i wszystkie maszyny, które zostały zgaszone, nie chciały odpalić. Przez dwadzieścia minut próbowałem uruchomić motocykl. Podobne problemy mieli Marc Coma czy Ruben Faria</p>
<p><strong>Jakub Piątek</strong>: – Próbowałem reanimować motocykl przez sześć i pół godziny. Byłem cały czas w kontakcie telefonicznym z mechanikami, którzy pomagali mi jak mogli. Próbowaliśmy wszystkiego, ale nie udało się. Raz motocykl odpalił i przejechał sto metrów, za drugim razem pięć kilometrów. W końcu pojawiła się ekipa sprzątająca, która zbierała z trasy motocykle wykluczone z rajdu. Czekali jeszcze przy mnie z pół godziny, ale nic się nie dało zrobić. Musiałem się wycofać. Rozczarowanie jest ogromne. Liczyłem, że dojadę do mety, w ogóle nie przypuszczałem, że moja pierwsza przygoda z Dakarem tak się skończy</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: To był jakiś chory pomysł. Rano zawodnicy protestowali przeciwko trasie przez Salar, ale ostatecznie ruszyliśmy.  \Gdyby etap był po suchej soli, to w porządku, ale tam miejscami było 20-30 cm wody. I to nie słodkiej wody, tylko solanki. Roztworu, w którym chyba 90 procent stanowiła sól. Miałem problemy z elektryką zanim jeszcze dojechaliśmy do przeciwległego brzegu. To była tragedia. Wszystko był zalane i quad mocno przerywał. Za każdym razem, kiedy stawał, wiedziałem, że dalej może już nie pojechać. No cóż, nie zawsze jest niedziela, a dziś miałem takie problemy z elektryką, że równie dobrze mogłem w ogóle nie dojechać. Dlatego cieszę się, że jestem na mecie i że wciąż mamy bardzo zaciętą konkurencję w czołówce stawki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3628</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Zabójcza” sól, skrócony etap, Polak odpadł z Rajdu Dakar</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3620&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zabojcza-sol-skrocony-etap-polak-odpadl-z-rajdu-dakar</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3620#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2015 22:51:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3620</guid>
		<description><![CDATA[Poniedziałek nie był dobrym dniem dla zawodników Poland National Team, kończących maratoński etap w Boliwii. Motocykliści i quadowcy znów musieli zmagać się z fatalnymi warunkami pogodowymi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.pnt.pzm.pl/?attachment_id=3621" rel="attachment wp-att-3621"><img class="alignleft  wp-image-3621"  src="http://www.pnt.pzm.pl/wp-content/uploads/2015/01/piatek.jpg" alt="" width="479" height="359" /></a>Poniedziałek nie był dobrym dniem dla zawodników Poland National Team, kończących maratoński etap w Boliwii. Motocykliści i quadowcy znów musieli zmagać się z fatalnymi warunkami pogodowymi. Dodatkowo przejazd przez Salar de Uyuni okazał się spektakularny, ale zabójczy dla wielu maszyn. Sól, rozpuszczona przez padający deszcz oblepiała pojazdy, wiele z nich eliminując z dalszej rywalizacji. Jednym z pechowców okazał się Jakub Piątek. Z kolei Rafał Sonik stracił prowadzenie w klasyfikacji. </strong></p>
<p>Miało być efektownie, a dla wielu skończyło się katastrofą. Przejazd przez wielkie, wyschnięte jezioro Salar de Uyuni w deszczowej pogodzie nie okazał się najlepszym pomysłem. Sól bardzo szybko zaczęła osadzać się na motocyklach i quadach, wżerając się w każdą ich część i siejąc spustoszenie w elektryce i elektronice pojazdów. Ofiarami tej sytuacji padli Jordi Villadoms, Alessandro Botturi, czy Michael Metge, ale również Jakub Piątek. Debiutujący w rajdzie Polak długo walczył z awarią, ale ostatecznie z trasy musiał zabrać go śmigłowiec.</p>
<p>Drugi z naszych motocyklistów na szczęście dotarł do mety i to z bardzo dobrym, 19. czasem. Dzięki równej jeździe w trudnych warunkach i czystce, jaką pogoda i sól zrobiły w pierwszej dwudziestce, Przygoński wykonał spory skok z 24. na 16. pozycję w klasyfikacji generalnej. Etap wygrał Pablo Quintanilla z Chile, a nowym liderem został Marc Coma. Joan Barreda spadł z pierwszego miejsca i stracił szanse na zwycięstwo po tym, jak nie poradził sobie z awarią i musiał skorzystać z pomocy kolegi, który wziął go na hol.</p>
<p>Dobre informacje nie napłynęły niestety również z klasy quadów. W poniedziałek Rafał Sonik chciał powiększyć swoją przewagę nad Ignacio Casale. Zamiast tego krakowianin borykał się z problemami na trasie i dotarł do mety z ponad 28-minutową stratą do drugiego tego dnia Chilijczyka. Tak duża przewaga miejscowego zawodnika oznaczało zmianę pozycji lidera. Krakowianin traci w tej chwili do zeszłorocznego zwycięzcy rajdu 6 minut i 49 sekund.</p>
<p>Motocykliści i quadowcy nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już we wtorek czeka ich 450 km odcinka specjalnego w drodze do Calamy. W środę powrót do Argentyny i… drugi etap maratoński. Jeszcze wszystko może się zdarzyć&#8230;</p>
<p><strong>Motocykle         </strong></p>
<p>8. etap:<br />
1. Pablo Quintanilla (CHL) 2:56.19<br />
2. Juan Pedrero Garcia (ESP) + 0.11<br />
3. Stefan Svitko (SVK) + 0.12<br />
…<br />
19. Jakub Przygoński (POL) + 16.13<br />
-. Jakub Piątek (POL) &#8211; DNF</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Marc Coma (ESP) 28:51.12<br />
2. Paulo Goncalves (PRT) + 9.11<br />
3. Pablo Quintanilla (CHL) + 11.11<br />
…<br />
16. Jakub Przygoński (POL) + 2:52.01<br />
-. Jakub Piątek (POL) &#8211; DNF</p>
<p><strong>Quady</strong></p>
<p>8. etap:<br />
1. Jeremias Gonazalez Ferioli (ARG) 3:43.35<br />
2. Ignacio Casale (CHL) + 7.54<br />
3. Sergio Lafuente (URY) + 11.04<br />
&#8230;<br />
8. Rafał Sonik (POL) + 36.42</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Ignacio Casale (CHL) 36:04.14<br />
2. Rafał Sonik (POL) + 6.49<br />
3. Sergio Lafuente (URY) + 49.11</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3620</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwariowany i wycieńczony</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3595&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwariowany-i-wycienczony</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3595#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2015 11:18:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3595</guid>
		<description><![CDATA[Pędzić stromą wydmą w dół z prędkością 200 km/h, ślizgać się po powierzchni wielkiego solniska, uniknąć zderzenia, uciekać przed piorunami i gradobiciem - witajcie na Dakarze!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.pnt.pzm.pl/?attachment_id=3596" rel="attachment wp-att-3596"><img class="alignleft  wp-image-3596"  src="http://www.pnt.pzm.pl/wp-content/uploads/2015/01/251-CQ0E3771.jpg" alt="" width="416" height="277" /></a>Pędzić stromą wydmą w dół z prędkością 200 km/h, ślizgać się po powierzchni wielkiego solniska, uniknąć zderzenia, uciekać przed piorunami i gradobiciem, chować się przed nawałnicą w namiocie kibiców, walczyć z grypą, przełamać swoją słabość, nie dać się złamać i przemoczyć się do cna. Witajcie na Dakarze!</strong></p>
<p><strong>Krzysztof Hołowczyc</strong>: Dzisiejszy odcinek został sporo skrócony, bo po wczorajszych intensywnych opadach deszczu i gradu słynne wyschnięte słone jezioro Solar miejscami  zrobiło się nieprzejezdne,  a miejscami niewiarygodnie śliskie. O mały włos na takim śliskim fragmencie zderzylibyśmy się z Orlym Teranovą. Szukając waypointu wypadliśmy z dużą prędkością z dwóch stron niewielkiej wysepki wprost na siebie. Auta wcale nie chciały skręcać ani hamować i tylko wielkiemu szczęściu zawdzięczamy, że nie doszło do groźnej kolizji dwóch Mini, a tylko musnęliśmy się niegroźnie. Ale byłby wstyd! Potem już szybka i pewna jazda do końca tej sekcji, neutralizacja i start do drugiej części odcinka. Na wydmach cały czas mieliśmy na plecach Naniego Romę. W końcu nas dogonił i zaczął wyprzedzać. Na szczyt słynnej kilometrowej wydmy spadającej do Iquique wpadliśmy równocześnie. Wtedy poczułem to coś, to samo, co przed ostatnim oesem pamiętnego Rajdu Polski 96, gdy ściągałem się na śmierć i życie z Deppingiem. Pomyślałem „prędzej zginę niż dam się wyprzedzić w tym kultowym dla amerykańskiego Dakaru miejscu”. Myślę, że cały biwak miał niezłe widowisko. Poszliśmy w dół wszystko co fabryka dała. Mieliśmy na spadaniu ponad 200 km/h. Nani powiedział, że zwariowałem. A to był dla mnie jeden z najlepszych momentów w karierze. Taki, dla których warto się ścigać, a może nawet zginąć</p>
<p><strong>Marek Dąbrowski</strong>: &#8211; Dzisiejszy etap poszedł nam bardzo dobrze, dopiero pięć kilometrów przed metą zakopaliśmy się na jednej z wydm, przez co straciliśmy kilkanaście minut. Mieliśmy fajne tempo, dobrze nawigowaliśmy. Jestem zadowolony. Czuję się dobrze, bo jako motocyklista zaliczyłem już wiele maratonów i jestem zahartowany. Nawet nie poczułem tego maratonu, był wręcz ekskluzywny. Mieliśmy łóżka, materace, normalną stołówkę, nie chodziły po nas mrówki.</p>
<p><strong>Jakub Przygoński</strong>: &#8211; Jesteśmy teraz w Boliwii na wysokości 4000 m n.p.m. Dziś była niesamowita liczba kibiców, nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Ponadto na trasie spotkałem lamy i strusia. Padał deszcz, było bardzo ślisko, wiele kałuż, przez które czasem trzeba było skakać. Musieliśmy uważać. Udało mi się wszystko dobrze przejechać. Jesteśmy po pierwszym odcinku maratońskim, jutro drugi. Na szczęście dziś nic się nie stało z motocyklem, więc nie trzeba nic przy nim naprawiać. Na odcinkach maratońskich nie ma serwisu, żadnej pomocy mechaników. Jesteśmy sami i mamy do dyspozycji tylko te części, które wcześniej zabraliśmy ze sobą. Dobrze się czuję na takich odcinkach, bo jestem w stanie sam naprawić motocykl, jeśli tylko mam właściwe części.</p>
<p><strong>Jakub Piątek</strong>: Na początku było całkiem nieźle, dogoniłem dwóch zawodników, którzy startowali przede mną i trzymałem się za nimi. Trasa była mokra po ostatnich deszczach, przez co przewróciłem się w błocie. Wciąż jechało mi się dobrze, ale zaczął mi wariować jeden z zegarów, więc musiałem trochę odpuścić, żeby jechać za jednym z rywali, który nawigował, bo ja nie mogłem tego robić. Jechaliśmy tak we dwóch aż do 250. kilometra, kiedy zaczęło się oberwanie chmury. Nic nie było widać. Do tego doszedł grad, który tak uderzał w twarz, że nie było szans na dalszą jazdę. Zatrzymałem się. Przybiegli kibice, schroniliśmy się razem pod namiotem i przeczekaliśmy największą ulewę. Dalej jechałem w deszczu, trasa była bardzo mokra, w dodatku wylały rzeki i trzeba było mocno manewrować, żeby nie utopić motocykla. Już w ogóle nie pamiętam, że wczoraj miałem rest day. Po dzisiejszym etapie jestem chyba bardziej zmęczony, niż po pierwszych sześciu dniach. Znowu by mi się przydał dzień odpoczynku!</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: &#8211; To był naprawdę morderczy odcinek. Pioruny waliły 200 metrów ode mnie. Do tego wezbrane rzeki, burze, gradobicie. Makabra. Na przemian było sucho i mokro. Mnóstwo wody, błoto – najgorszy syf. Jestem kompletnie przemoczony. Nie mam nic suchego. Nie powiedzieli nam, że powinniśmy zabrać odzież przeciwdeszczową. Gdybym ją miał ze sobą, to byłaby kompletnie inna bajka. Zostawiłem ją przed odcinkiem. Dogoniłem Casale około 10 km przed metą. Miał uszkodzony lewy zbiornik paliwa i podłogi, bo widziałem, że miał je przymocowane na trytytkach.</p>
<p><strong>Jarek Kazberuk</strong>: &#8211; Zdecydowaliśmy, że będziemy prowadzić na zmianę. Robin wsiadł za kierownicę pierwszy i jechał dobrym, równym tempem przez niemal 200 km. W drugiej partii prowadziłem ja. To była bardzo trudna nawigacyjnie partia i na pewno wiele załóg straci tam mnóstwo czasu. „Młody” świetnie przeprowadził nas przez ten labirynt</p>
<p><strong>Robin Szustkowski</strong>: &#8211; W sobotę było bardzo ciężko i zastanawiałem się co dalej będzie. Czwartą dobę miałem gorączkę, ale nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy. Siadłem za kierownicę i bardzo szybko opadłem z sił. Przesiadłem się w połowie odcinka na prawy fotel, ale nadal nie miałem siły utrzymać szyi w pionie. Paradoksalnie nocleg w namiocie dobrze mi zrobił</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3595</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziura wielkości pięści i wiatr, który przewraca</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3509&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dziura-wielkosci-piesci-i-wiatr-ktory-przewraca</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3509#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2015 12:58:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3509</guid>
		<description><![CDATA[Podczas tych zawodów nie ma dnia bez przygód. O wietrze, który przewraca, dziurze w oponie wielkości pięści i nocnej jeździe po pustyni Atakama opowiadali po 5. etapie kierowcy Poland National Team.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.pnt.pzm.pl/?attachment_id=3510" rel="attachment wp-att-3510"><img class="alignleft  wp-image-3510"  src="http://www.pnt.pzm.pl/wp-content/uploads/2015/01/kuba-piatek-orlen-team-3.jpg" alt="" width="420" height="279" /></a>Jakub Piątek po raz pierwszy startuje w Rajdzie Dakar, ale już zdążył zauważyć, że podczas tych zawodów nie ma dnia bez przygód. O wietrze, który przewraca, dziurze w oponie wielkości pięści i nocnej jeździe po pustyni Atakama opowiadali po 5. etapie kierowcy Poland National Team.</strong></p>
<p><strong>Krzysztof Hołowczyc: </strong>Dziś znowu startowaliśmy jako 12. załoga i niestety w pierwszej części tego bardzo długiego i dziurawego odcinka byliśmy skazani na jazdę w ogromnym kurzu jadących przed nami konkurentów. Takie ciężkie etapy całkiem dobrze mi idą, w drugiej części jechaliśmy już bardzo dobrym tempem. Poza dwiema niewielkimi pomyłkami nawigacyjnymi, można uznać, że było perfekcyjnie w tym niezwykle trudnym terenie. Równa jazda przyniosła dziś awans na czwarte miejsce w rajdzie, z czego się bardzo cieszymy</p>
<p><strong>Marek Dąbrowski po awarii półosi i powrocie na trasę</strong>: &#8211; Starałem się jechać szybko, żeby nadrobić stracony czas, ale znów coś zaczęło stukać w samochodzie i na 100 km przed metą musiałem zwolnić. Zastała nas noc i ostatnie 50 km jechaliśmy na światłach. Nawigacja nie była najprostsza, ale Mark dał radę i doprowadził nas do mety.</p>
<p><strong>Jakub Przygoński</strong>: &#8211;  Etap był bardzo kamienisty, nieprzyjemny. Wiele kamieni, głazów i dziur, w które wpadaliśmy jadąc 100-120 km/h. Przez cały odcinek trzymałem kierownicę tak, jakbym wisiał na drążku, nawet na chwilę nie mogłem rozluźnić dłoni. Wiem, że stać mnie na szybszą jazdę i postaram się to udowodnić na kolejnych etapach. Cieszę się jednak, że w ogóle mogę jechać, bo jeszcze pół roku temu myśleliśmy, że w ogóle nie dam rady wystartować z powodu kontuzji.</p>
<p><strong>Jakub Piątek</strong>: &#8211; To jest Dakar, tu zawsze są przygody. Dziś etap był długi i dziurawy, było sporo fesz-feszu. Praktycznie całą trasę jechałem w kurzu innych zawodników. Ponadto pod koniec odcinka zaczęło tak mocno wiać, że musiałem mocno walczyć, żeby utrzymać się na motocyklu. Kosztowało mnie to sporo sił.</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: &#8211; Jechałem dziś zupełnie normalnie. Tak, jak robię to w Maroku, Egipcie, czy Brazylii. To na pewno nie była desperacka jazda. Trzymałem swoje tempo, bo co lepszego mogę zrobić, nie wiedząc co dzieje się za moimi plecami. Na pewno nie podejmuję zbędnego ryzyka.</p>
<p><strong>Jarek Kazberuk</strong>: &#8211; Odcinek był twardy i szybki, choć miejscami wyboisty. Szliśmy mocno do przodu, do chwili kiedy zauważyliśmy, że złapaliśmy kapcia. Nawet nie zauważyliśmy kiedy to się stało, a uderzenie musiało być potężne, bo dziura w kole była większa niż pięść. Trzeba było je wymienić i na tym straciliśmy najwięcej czasu. Potem już spokojnie dotarliśmy do mety.</p>
<p><strong>Robin Szustkowski</strong>: &#8211; Wszystko zaczęło się w środę od wysokiej temperatury. Dzisiaj rano nadal miałem gorączkę. Wziąłem więc leki i wsiadłem do ciężarówki. To był bardzo długi odcinek, a pozycja na prawym fotelu jest dość niewygodna. Straszliwie się męczyłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3509</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pompki na wysokości i jazda „na sucho”</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3467&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pompki-na-wysokosci-i-jazda-na-sucho</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3467#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2015 12:12:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3467</guid>
		<description><![CDATA[Kto żeby nie zasnąć robi pompki i brzuszki na wysokości niemal 5000 m n.p.m? Kto potrafi przejechać 140 km bez kropli wody? Tego wszystkiego dowiecie się czytając komentarze zawodników PNT po 4. etapie zmagań.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.pnt.pzm.pl/?attachment_id=3468" rel="attachment wp-att-3468"><img class="alignleft  wp-image-3468"  src="http://www.pnt.pzm.pl/wp-content/uploads/2015/01/1040649.jpg" alt="" width="462" height="346" /></a>Kto żeby nie zasnąć robi pompki i brzuszki na wysokości niemal 5000 m n.p.m? Kto potrafi przejechać 140 km bez kropli wody? Kto łapie rytm, a kto się dociera? Tego wszystkiego dowiecie się czytając komentarze zawodników Poland National Team po 4. etapie zmagań.</strong></p>
<p><strong>Jakub Piątek</strong>: Pierwszy raz byłem na tak dużej wysokości. Zaskoczyło mnie, że tam wysoko dopadła mnie straszna senność. Musiałem się zatrzymać i trochę się pobudzić, porobić trochę brzuszków i pompek, żeby nie zasnąć. Dobrze, że ciepło się ubrałem, bo dzięki temu nie zmarzłem, a na dużej wysokości było chłodno.</p>
<p><strong>Jakub Przygoński</strong>: &#8211; Na dzisiejszym etapie trzeba było dużo myśleć, kombinować. Był bardzo nawigacyjny. Mi to pasuje, więc dobrze się z tym czułem, ale wciąż nie mogę złapać swojego rytmu. Jutro kolejny dzień, liczę na to, że będę miał dobre tempo.</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: &#8211; Ostatnie 140 km jechałem bez kropli wody, bo zablokował mi się zawór w kamelbaku. Na dodatek właśnie wtedy wjechaliśmy na najgorsze, przerośnięte gęstą trawą wydmy. To była makabra.</p>
<p><strong>Krzysztof Hołowczyc</strong>: -  Przez długi czas blokował nas Van Loon, a potem gdy zbliżyliśmy się do Chabota złapaliśmy kapcia i straciliśmy kilka minut. Gdy już się pozbieraliśmy i odzyskaliśmy dobre tempo w końcówce na dużych wydmach, po jednym ze skoków niestety utknęliśmy w piachu. Szybka akcja, podłożylismy plate’y i po jakichś trzech minutach odjechaliśmy. Niestety w samej końcówce podjęliśmy błędną decyzję o forsowaniu ogromnej wydmy, zamiast ją objechać. Straciliśmy na tym chyba z osiem minut, więc na koniec dnia zaliczyliśmy sporą stratę czasową. Pomimo to awansowaliśmy na piąte miejsce w rajdzie, bo nasi rywale mieli jeszcze większe problemy.</p>
<p><strong>Marek Dąbrowski</strong>: To był długi odcinek. Jesteśmy bardzo zmęczeni. Coraz bardziej zgrywamy się z Markiem Powellem i liczę na to, że pod względem nawigacyjnym na kolejnych etapach będzie jeszcze lepiej.</p>
<p><strong>Jarek Kazberuk</strong>: &#8211; Na początku, w górach, wysokość i trudny teren trochę nadwyrężyły nam hamulce, które w pewnym momencie zaczęły się lekko „gotować”. Potem jednak bardzo płynnie przejechaliśmy przez wydmy. Ani razu nie musieliśmy odkopywać naszej Tatry, za to wyprzedziliśmy bardzo dużo innych samochodów i ciężarówek.</p>
<p><strong>Adam Małysz</strong>: &#8211; Jestem przygnębiony tym, co się stało. To trudna sytuacja, szczególnie dla Rafała i dla mnie. Szczęście w nieszczęściu, że udało nam się szybko wydostać z płonącego samochodu. Spłonęło jednak nasze marzenie. Nie pokazaliśmy, na co było stać ten samochód, a stać go na wiele.</p>
<p><strong>Organizatorzy o Polakach</strong>:</p>
<p>„SuperSonik! Był drugi, był czwarty i był trzeci. Zwycięstwo etapowe było potrzebne Rafałowi Sonikowi, żeby podkreślić swój niesamowity początek rywalizacji. Polak, który prowadził w klasyfikacji generalnej, osiągnął w Copiapo jedno ze swoich największych zwycięstw, powiększając przewagę nad rywalami. Ignacio Casale, jedyny zawodnik, który jakkolwiek zbliżył się do Sonika, stracił 3 minuty i 26 sekund. Mohamed Abu-Issa zakończył środowy etap 13 minut za liderem”.</p>
<p>„Krzysztof Hołowczyc prezentuje się na trasie bardzo solidnie”.</p>
<p>„Jakub Piątek startuje w Dakarze po raz pierwszy, 15 lat po tym, jak udział w nim brał jego ojciec Dariusz. Polak ukończył 4. etap na 45. miejscu. Jak w przypadku wszystkich debiutantów jego celem jest meta w Buenos Aires”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3467</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powołano Reprezentację Polski na Dakar 2015</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3225&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=powolano-reprezentacje-polski-na-dakar-2015</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3225#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Dec 2014 07:39:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Rodewald]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bonecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Hernik]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Stasiaczek]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3225</guid>
		<description><![CDATA[Polacy już po raz trzeci ruszą na bezdroża Ameryki Południowej pod jedną banderą. Na wniosek Poland National Team, Polski Związek Motorowy, uchwałą z 12 grudnia powołał Reprezentację Polski na Dakar 2015. W jej składzie znalazło się 15 zawodników. Już za niespełna dwa tygodnie polscy rajdowcy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polacy już po raz trzeci ruszą na bezdroża Ameryki Południowej pod jedną banderą. Na wniosek Poland National Team, Polski Związek Motorowy, uchwałą z 12 grudnia powołał Reprezentację Polski na Dakar 2015. W jej składzie znalazło się 15 zawodników. </strong></p>
<p>Już za niespełna dwa tygodnie polscy rajdowcy ruszą z Buenos Aires na północny wschód Argentyny w kierunku Chile i Boliwii. Wśród zawodników, którzy rywalizować będą pod biało-czerwoną flagą znaleźli się: Piotr Beaupre, Maciej Berdysz, Jacek Czachor, Marek Dąbrowski, Michał Hernik, Krzysztof Hołowczyc, Jarosław Kazberuk, Jacek Lisicki, Adam Małysz, Rafał Marton, Jakub Piątek, Jakub Przygoński, Rafał Sonik, Paweł Stasiaczek i Robin Szustkowski.</p>
<p>Po doskonałym występie w poprzedniej edycji Rajdu Dakar wszyscy zawodnicy chcą kontynuować dobrą passę i wyżej zawieszają sobie poprzeczkę. Krzysztof Hołowczyc będzie celował w upragnione podium, a Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem chcieliby przebić się do pierwszej „piątki”. Adam Małysz z Rafałem Martonem planują wjechać do pierwszej „dziesiątki”, a wracający po ciężkiej kontuzji Jakub Przygoński zrobi wszystko by być w ścisłej czołówce. Największe nadzieje wiążemy jednak z naszym quadowcem, Rafałem Sonikiem, który już trzykrotnie stał na podium, a przed rokiem ustąpił tylko Chilijczykowi Ignacio Casale. Liczymy także na solidny występ duetu z ciężarówki, który wystartuje nową Tatrą Jamal.</p>
<p>W Rajdzie Dakar zadebiutują w tym roku aż czterej motocykliści. Maciej Berdysz, Michał Hernik i Paweł Stasiaczek stawiają sobie za cel dotarcie do mety. Podobnie jak Jakub Piątek, który kontynuuje tradycje rodzinne. Jego ojciec, Dariusz Piątek startował w 2000 roku w Afryce, ale niestety zmagań nie ukończył.</p>
<p>Przed startem, 3 stycznia zaplanowano spotkanie wszystkich zawodników z prezesem Polskiego Związku Motorowego Andrzejem Witkowskim, jego zastępcą Michałem Sikorą oraz ambasadorem naszego kraju w Argentynie, panem Jackiem Bazańskim.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3225</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dakar 2015: 16 Polaków na starcie</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3210&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dakar-2015-16-polakow-na-starcie</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3210#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2014 19:29:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Rodewald]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Berdysz]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Hernik]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Stasiaczek]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3210</guid>
		<description><![CDATA[Aż pięciu motocyklistów, cztery samochody, jedna ciężarówka i jeden quad poprowadzą Polacy podczas zbliżającego się Rajdu Dakar. Podczas konferencji prasowej w Paryżu zostały podane listy startowe, na których w gronie 665 zawodników znalazło się 15 polskich nazwisk. W klasie samochodów największe nadzieje, jak zawsze wiążemy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Aż pięciu motocyklistów, cztery samochody, jedna ciężarówka i jeden quad poprowadzą Polacy podczas zbliżającego się Rajdu Dakar. Podczas konferencji prasowej w Paryżu zostały podane listy startowe, na których w gronie 665 zawodników znalazło się 15 polskich nazwisk. </strong></p>
<p>W klasie samochodów największe nadzieje, jak zawsze wiążemy ze startem Krzysztofa Hołowczyca, który znalazł się w czołowej trójce zawodników zespołu fabrycznego X-Raid. „Hołek” poprowadzi czarno-niebieskie Mini All4Racing z numerem 307. Numer 311 otrzymała Toyota Hilux Marka Dąbrowskiego i Jacka Czachora, a 318 Buggy SMG Adama Małysza i Rafała Martona. Listę Biało-Czerwonych uzupełnia Piotr Beaupre z Jackiem Lisickim w BMW (368).</p>
<p>Wyjątkowo dopisali w tym roku motocykliści. Startujący z numerem 8 Jakub Przygoński będzie mógł na pewno liczyć na wsparcie z tyłu od odbierającego pierwsze dakarowe szlify Jakuba Piątka (36). Swoje marzenie o starcie w legendarnym rajdzie zrealizują również Paweł Stasiaczek (70), Michał Hernik (82) oraz Maciej Berdysz (147).</p>
<p>Na quadzie o zwycięstwo ponownie powalczy kapitan Poland National Team Rafał Sonik. Na swoją Yamahę Raptor naklei on numer 251, a jego głównymi konkurentami będą Ignacio Casale, Sergio Lafuente, Mohamed Abu-Issa oraz Victor Manuel Gallegos.</p>
<p>W klasie ciężarówek z numerem 539 pojadą Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski, którym w Tatrze Jamal tradycyjnie będzie towarzyszyć Czech Filip Skrobanek. Niestety będzie to jedyny polski samochód w „wadze ciężkiej”.</p>
<p>Rajd Dakar rozpocznie się 4 stycznia w Buenos Aires. Zawodnicy będą mieli do pokonania niemal 10 000 km przez terytoria Argentyny, Chile i Boliwii. Nowością będzie pierwszy w historii etap maratoński dla samochodów oraz dwa etapy maratońskie dla motocykli i quadów. Jeśli pozwoli pogoda, dakarowa karawana przejedzie również przez Salar de Uyuni – największe na świecie solnisko położone na terytorium Boliwii. Meta, podobnie jak start, zostanie zlokalizowana w centrum stolicy Argentyny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3210</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
