<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poland National Team &#187; dakar</title>
	<atom:link href="http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;tag=dakar" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pnt.pzm.pl</link>
	<description>Strona Polskiej Reprezentacji Rajdu Dakar</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jan 2015 13:00:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Niespodziewany wróg na Dakarze</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3628&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niespodziewany-wrog-na-dakarze</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3628#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2015 10:46:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dakar]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[jakub piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[rajd dakar]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3628</guid>
		<description><![CDATA[Sól. W poniedziałek po przejeździe przez Salar de Uyuni motocyklistów był to główny temat komentarzy i rozmów. Bo właśnie ona okazała się cichym mordercą wielu dakarowych pojazdów na trasie 8 etapu… Jakub Przygoński: &#8211; Startowaliśmy po trzydziestu zawodników w linii. Jechaliśmy przez wyschnięte jezioro, całe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sól. W poniedziałek po przejeździe przez Salar de Uyuni motocyklistów był to główny temat komentarzy i rozmów. Bo właśnie ona okazała się cichym mordercą wielu dakarowych pojazdów na trasie 8 etapu… </strong></p>
<p><strong>Jakub Przygoński</strong>: &#8211; Startowaliśmy po trzydziestu zawodników w linii. Jechaliśmy przez wyschnięte jezioro, całe białe. Niestety przez całą noc padało, przez co na jeziorze zebrała się warstwa wody i było bardzo ślisko. Jechaliśmy tak przez 130 kilometrów, byłem cały mokry i pokryty solą. A było zimno, tylko 5 stopni. Chłodnice w motocyklach zalepiły się solą, przez co wiele maszyn stanęło. Na szczęście w porę zorientowałem się, że mój motocykl zbytnio się grzeje. Zatrzymałem się i przepłukałem chłodnicę wodą. Dzięki temu motocykl ledwo, ale jednak dojechał do mety. Na tankowaniu było nas prawie trzydziestu i wszystkie maszyny, które zostały zgaszone, nie chciały odpalić. Przez dwadzieścia minut próbowałem uruchomić motocykl. Podobne problemy mieli Marc Coma czy Ruben Faria</p>
<p><strong>Jakub Piątek</strong>: – Próbowałem reanimować motocykl przez sześć i pół godziny. Byłem cały czas w kontakcie telefonicznym z mechanikami, którzy pomagali mi jak mogli. Próbowaliśmy wszystkiego, ale nie udało się. Raz motocykl odpalił i przejechał sto metrów, za drugim razem pięć kilometrów. W końcu pojawiła się ekipa sprzątająca, która zbierała z trasy motocykle wykluczone z rajdu. Czekali jeszcze przy mnie z pół godziny, ale nic się nie dało zrobić. Musiałem się wycofać. Rozczarowanie jest ogromne. Liczyłem, że dojadę do mety, w ogóle nie przypuszczałem, że moja pierwsza przygoda z Dakarem tak się skończy</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: To był jakiś chory pomysł. Rano zawodnicy protestowali przeciwko trasie przez Salar, ale ostatecznie ruszyliśmy.  \Gdyby etap był po suchej soli, to w porządku, ale tam miejscami było 20-30 cm wody. I to nie słodkiej wody, tylko solanki. Roztworu, w którym chyba 90 procent stanowiła sól. Miałem problemy z elektryką zanim jeszcze dojechaliśmy do przeciwległego brzegu. To była tragedia. Wszystko był zalane i quad mocno przerywał. Za każdym razem, kiedy stawał, wiedziałem, że dalej może już nie pojechać. No cóż, nie zawsze jest niedziela, a dziś miałem takie problemy z elektryką, że równie dobrze mogłem w ogóle nie dojechać. Dlatego cieszę się, że jestem na mecie i że wciąż mamy bardzo zaciętą konkurencję w czołówce stawki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3628</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poranny przegląd rywali – część 10</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3626&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=poranny-przeglad-rywali-czesc-10</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3626#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2015 10:45:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dakar]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[polacy na dakarze]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3626</guid>
		<description><![CDATA[Dwóch naszych zawodników ukończyło w poniedziałek etap maratoński, a pozostali reprezentanci Polski odpoczywali w trakcie dnia przerwy. Teraz wszyscy, tą samą trasą wyruszą w kierunku Calamy i dalej do Argentyny. Ciśnienie rośnie. Zaczynają się decydować losy rajdu. Zacznijmy od motocykli gdzie w grze o dotarcie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dwóch naszych zawodników ukończyło w poniedziałek etap maratoński, a pozostali reprezentanci Polski odpoczywali w trakcie dnia przerwy. Teraz wszyscy, tą samą trasą wyruszą w kierunku Calamy i dalej do Argentyny. Ciśnienie rośnie. Zaczynają się decydować losy rajdu. </strong></p>
<p>Zacznijmy od motocykli gdzie w grze o dotarcie do Buenos Aires pozostał już tylko jeden nasz reprezentant. Jakub Przygoński cudem dojechał do mety na motocyklu zjedzony przez sól. Jego mechanicy zapowiedzieli, że wymienią w nim wszystko poza ramą, bo wszystko było w nim przeżarte. Polak skorzystał na pogromie, który miał miejsce w jego klasie i w klasyfikacji wskoczył na 16. miejsce. Niecałe siedem minut przed nim jest Francuz Fabien Planet, a biorąc pod uwagę fakt, że czekają nas teraz cztery bardzo ciężkie dni zmagań, to wiele może się zmienić. Przygoński na pewno pokazał, że umie przetrwać wszystko i to jest w tym roku jego największa siła.</p>
<p>Rafał Sonik znów musi zakasać rękawy i brać się do pracy. Problemy z solą sprawiły, że na mecie stracił do Ignacio Casale niemal pół godziny. Przewaga w klasyfikacji rajdu wyparowała i zamieniła się w niemal siedmiominutową stratę. To jednak niewielka różnica, a kapitan Poland National Team udowodnił już w tym roku, że potrafi odrabiać brakujące minuty w ekspresowym tempie. Czekamy więc na mocną jazdę w drodze do Calamy, a potem na drugim odcinku maratońskim.</p>
<p>W komfortowej sytuacji jest przed powrotem na trasę, po dniu przerwy, Krzysztof Hołowczyc. Ponad 28 minut przewagi na Bernhardem ten Brinke pozwala mu nie myśleć już o oglądaniu się za plecy, ale o wywieraniu presji na czołową trójkę. Dakarowy weteran wie, że jeszcze wszystko może się zdarzyć, a każdy z walczących o zwycięstwo kierowców może popełnić kosztowny błąd&#8230;</p>
<p>Markowi Dąbrowskiemu ciężko będzie awansować z i tak dobrej, 27. pozycji na wyższą. Co prawda Jun Mitsuhashi ma tylko kilkanaście minut przewagi, ale kolejny, Emiliano Spataro już ponad godzinę. Polski kierowca może więc spokojnie skoncentrować się na obronie swojej pozycji i spokojnej jeździe w kierunku mety w Buenos Aires.</p>
<p>W podobnej sytuacji jest Piotr Beaupre z Jackiem Lisickim, którzy mimo bardzo trudnego i pełnego przygód etapu maratońskiego są na 31. miejscu. Czterech zawodników przed polskim duetem jest w zasięgu pół godziny, więc wierzymy, że pięć dni rajdowych wystarczy, by odrobić te straty i zakończyć zmagania bliżej Marka Dąbrowskiego.</p>
<p>Na awans wciąż mają też spore szanse Robin Szustkowski i Jarek Kazberuk. Załoga Tatry Jamal zajmuje aktualnie 20. miejsce. Frits van Eerd w Dafie, który jest pierwszą przeszkodą na drodze w górę klasyfikacji jest na wyciągnięcie ręki. A i kolejni rywale są w zasięgu możliwości mistrza i ucznia. Wszystko uzależnione jest od niezawodności ciężarówki oraz… zdrowia zawodników.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3626</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rafał Sonik przetrwał wyniszczający etap</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3630&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rafal-sonik-przetrwal-wyniszczajacy-etap</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3630#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2015 10:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dakar]]></category>
		<category><![CDATA[dakar 2015]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[rajd dakar]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3630</guid>
		<description><![CDATA[Poniedziałkowy, ósmy etap zmagań w Rajdzie Dakar był tym, który zdziesiątkował stawkę motocyklistów i quadowców. Głównym wrogiem zawodników okazała się sól z powierzchni wyschniętego jeziora Salar de Uyuni, która wyeliminowała znaczną grupę rajdowców. Problemy z jej powodu miał również Rafał Sonik, który choć przyjechał na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Poniedziałkowy, ósmy etap zmagań w Rajdzie Dakar był tym, który zdziesiątkował stawkę motocyklistów i quadowców. Głównym wrogiem zawodników okazała się sól z powierzchni wyschniętego jeziora Salar de Uyuni, która wyeliminowała znaczną grupę rajdowców. Problemy z jej powodu miał również Rafał Sonik, który choć przyjechał na metę niemal 29 minut za Ignacio Casale i teoretycznie stracił pozycję lidera, był zadowolony, że w ogóle na nią dotarł.</strong></p>
<p>- To był jakiś chory pomysł. Rano zawodnicy protestowali przeciwko trasie przez Salar, ale ostatecznie ruszyliśmy – relacjonował na mecie quadowiec, oblepiony od stóp do głów solą pomieszaną z błotem.  – Gdyby etap był po suchej soli, to w porządku, ale tam miejscami było 20-30 cm wody. I to nie słodkiej wody, tylko solanki. Roztworu, w którym chyba 90 procent stanowiła sól. Miałem problemy z elektryką zanim jeszcze dojechaliśmy do przeciwległego brzegu.</p>
<p>Aby zapobiec katastrofie Rafał Sonik kilka razy musiał stawać i przemywać instalacje słodką wodą, a następnie czekać aż wyschnie. – Nawet nie chcę teraz o tym myśleć. To była tragedia. Wszystko był zalane i quad mocno przerywał. Za każdym razem, kiedy stawał, wiedziałem, że dalej może już nie pojechać. No cóż, nie zawsze jest niedziela, a dziś miałem takie problemy z elektryką, że równie dobrze mogłem w ogóle nie dojechać. Dlatego cieszę się, że jestem na mecie i że wciąż mamy bardzo zaciętą konkurencję w czołówce stawki – mówił kapitan Poland National Team.</p>
<p>Z powodu przerw na reanimację quada Rafał Sonik dotarł do Iquique z ósmy czasem &#8211; 37 minut po zwycięzcy etapu. Ważniejszy był jednak fakt, że Ignacio Casale zniwelował stratę w klasyfikacji generalnej. Chilijczyk wyszedł na prowadzenie, ale jak twierdzi Polak, ta sytuacja może się zmienić jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego oesu.</p>
<p>- W poniedziałek startowaliśmy w grupach 30 zawodników. Ja miałem jechać w drugiej, ale ostatecznie zostałem ustawiony w trzeciej razem z Ignacio Casale. Moim zdaniem sędziowie policzyli mój czas od drugiej linii i zapomnieli mi oddać 15 minut. Wtedy wszystko by się zgadzało, a ja zachowałbym prowadzenie. Będziemy to wyjaśniać – zapowiedział krakowianin, który we wtorek rusza na kolejny, 450-kilometrowy odcinek specjalny, na trasie z Iquique do Calamy.</p>
<p><strong>Wyniki VII etapu</strong>:<br />
1. Jeremias Gonazalez Ferioli (ARG) 3:43.35<br />
2. Ignacio Casale (CHL) + 7.54<br />
3. Sergio Lafuente (URY) + 11.04<br />
&#8230;<br />
8. Rafał Sonik (POL) Yamaha + 36.42</p>
<p><strong>Klasyfikacja generalna</strong>:<br />
1. Ignacio Casale (CHL) 36:04.14<br />
2. Rafał Sonik (POL) + 6.49<br />
3. Sergio Lafuente (URY) + 49.11</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3630</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Szybki OeS”: komu Dakar, komu?</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2663&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szybki-oes-komu-dakar-komu</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2663#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jan 2014 19:49:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki - Szybki OeS]]></category>
		<category><![CDATA[dakar]]></category>
		<category><![CDATA[dakar2014]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2663</guid>
		<description><![CDATA[W wypowiedziach zawodników, komentatorów i w mediach powraca wciąż informacja, że tegoroczny Dakar jest najtrudniejszy z dotychczasowych, południowoamerykańskich edycji. Na półmetku stawki nie ma już ponad połowy motocykli oraz quadów i niemal połowy samochodów. Tylko ciężarówki, procentowo dojeżdżają w całkiem niezłej kondycji. Rywalizacja w tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W wypowiedziach zawodników, komentatorów i w mediach powraca wciąż informacja, że tegoroczny Dakar jest najtrudniejszy z dotychczasowych, południowoamerykańskich edycji. Na półmetku stawki nie ma już ponad połowy motocykli oraz quadów i niemal połowy samochodów. Tylko ciężarówki, procentowo dojeżdżają w całkiem niezłej kondycji. Rywalizacja w tym roku jest ciężka, wycieńczająca, nie raz przerażająca i powodująca palpitacje serca.</strong></p>
<p>Zgodnie z jedną z praktyk psychologicznych, jeśli się czegoś boimy, albo coś wywołuje w nas lęk, to należy się z tego śmiać. To podobno pomaga. Gdyby więc kogoś z was przerażało widmo Dakaru, proponujemy lekturę specjalnej oferty nieistniejącego biura podróży, proponującej (z przymrużeniem oka rzecz jasna) przygodę z najtrudniejszym rajdem świata. Niech to będzie również przesłanie dla wszystkich, którzy uważają Dakar za zabawę i rozrywkę bogatych chłopców…</p>
<p><strong>Dakar – przygoda Twojego życia!</strong></p>
<p>Znudzony codziennością? Byłeś już na wycieczce w Egipcie, Tunezji, a nawet Tajlandii? Lubisz kiedy adrenalina buzuje Ci we krwi? Szukasz mocnych wrażeń i jesteś za nie gotowy zapłacić każdą cenę? Nasza oferta jest właśnie dla Ciebie! Na początku stycznia w Argentynie znanej z pięknych kobiet, tanga, dorodnych krów i gorzkiej, ale modne yerba mate rusza Rajd Dakar! Teraz i Ty możesz zostać bohaterem! Wystarczy, że posiadasz prawo jazdy kategorii B i portfel kategorii A!</p>
<p><strong>Oferujemy:</strong><br />
- używany samochód z doświadczonym pilotem (pasuje do wszystkich dekoderów)<br />
- tony darmowego piasku w oczach, uszach, nosie, gardle i każdej innej szczelinie<br />
- setki kilometrów bezdroży gwarantujących piękne widoki, ból kręgosłupa i zmęczenie jakiego nie doświadczycie drugi raz w swoim życiu<br />
- oglądanie świata z wysokości powyżej 3000 m n.p.m – nie musicie wspinać się na Rysy, będziecie jeszcze wyżej nie wysiadając z samochodu (chyba, że się zepsuje)<br />
- zapas liści koki do żucia na wysokości od której dostaniecie mdłości, ale i bólów głowy i ogólnego osłabienia organizmu w połączeniu z problemami z oddechem<br />
- darmowy kurs wymiany opon w ekstremalnych warunkach i temperaturze +45 stopni<br />
- nauka jazdy w terenie na kapciu (kiedy już zabraknie kół na zmianę)<br />
- wyprzedzające Cię i zostawiające w tumanach kurzu ciężarówki<br />
- bezpłatny test na tolerancję dużego wysiłku z ograniczonym zapasem wody<br />
- niezapomniane noce na łóżku polowym z widokiem na Krzyż Południa i inne konstelacje południowego nieba<br />
- usypiającą melodię spawarek, wiertarek, wkrętarek, młotków i innych urządzeń wykorzystywanych do całonocnej pracy tuż koło Twojej głowy<br />
- świeże jedzenie (liofilizowane) zapewniające energię niezbędną do codziennej jazdy</p>
<p><strong>Wersja hard dla prawdziwych twardzieli</strong>:<br />
- gubienie trasy i problemy techniczne, a następnie jazda przez 20 godzin i wyjazd na kolejny etap pół godziny po dotarciu na metę<br />
- odkopywanie samochodu na wydmach przy temperaturze sięgającej 50 stopni celsjusza<br />
- dachowanie na wydmach i stawianie auta na koła wraz z kibicami<br />
- noc na wydmach – połączona z krótką jazdą po ciemku, zakończoną zakopaniem w piachu i na koniec marznięciem do rana pod folią NRC<br />
- ekscytujący i efektowny koniec rajdu w postaci zapalonego od temperatury samochodu i spektakularnego wybuchu na środku pustyni (gwarantujemy pełne bezpieczeństwo i transport na biwak helikopterem ratunkowym – opcja dodatkowo płatna)</p>
<p>Do odważnych świat należy! Ruszaj z nami na podbój Ameryki Południowej!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2663</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
