<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poland National Team &#187; Ciężarówki</title>
	<atom:link href="http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;tag=ciezarowki" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pnt.pzm.pl</link>
	<description>Strona Polskiej Reprezentacji Rajdu Dakar</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jan 2015 13:00:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>D-Day? Nie! D-Dakar!</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2919&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=d-day-nie-d-dakar</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2919#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 06:45:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Bartłomiej Boba]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Rodewald]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[grzegorz czarnecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Bonecki]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lisicki]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Klaudia Podkalicka]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Michalina Rybak]]></category>
		<category><![CDATA[Orlen Team]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Beaupre]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2919</guid>
		<description><![CDATA[Teraz kiedy kurz na bezdrożach Ameryki Południowej już opadł, a kierowcy Poland National Team jeden za drugim wracają do kraju, pora podsumować zakończony niedawno Dakar. Przed rajdem można było usłyszeć pogróżki o wyjątkowej trudności zaplanowanej trasy. Groźby znalazły swoje uzasadnienie już na pierwszych etapach rywalizacji, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Teraz kiedy kurz na bezdrożach Ameryki Południowej już opadł, a kierowcy Poland National Team jeden za drugim wracają do kraju, pora podsumować zakończony niedawno Dakar. Przed rajdem można było usłyszeć pogróżki o wyjątkowej trudności zaplanowanej trasy. Groźby znalazły swoje uzasadnienie już na pierwszych etapach rywalizacji, kiedy zawodnicy byli dosłownie dziesiątkowani. Zmęczenie przebijające przez radość wszystkich, którzy dotarli do mety również było bardzo wymowne i zamknęło usta wszystkim, którzy z pobłażaniem mówili, że to już nie ten sam rajd, co w Afryce. Teraz już nikt nie ośmieli się powiedzieć Dakar przez małe „D”. </strong></p>
<p>Ta nazwa od lat elektryzuje poszukiwaczy mocnych wrażeń z całego świata. Kusi celebrytów, daje drugie życie byłym mistrzom z innych dyscyplin sportowych. Owiany legendą, tchnący magią z każdej z pięciu liter. Byłeś na Dakarze? – Twardziel. Przejechałeś Dakar? – Bohater! Nasz gatunek od wieków podejmuje wyzwania, bo gna nas do tego nieśmiertelna potrzeba sprawdzania się w najtrudniejszych warunkach. Jednak po tym, jak w 2009 rywalizacja po raz pierwszy odbyła się w Ameryce Południowej wielu zaczęło deprecjonować jej wagę i trudność. Prawdziwy Dakar leży przecież w Senegalu, więc z czym do ludzi? Gdzie te dzikie zakątki, w których człowiek pojawia się raz w roku? Gdzie spartańskie warunki? Gdzie ta prawdziwa szkoła przetrwania? Próbowano odrzeć rajd z wartości, wskazywać że stał się rozrywką bogatych chłopców i celebrytów. Oczywiście komentarze tego typu padały z perspektywy fotela, czy też kanapy. „Słowa, słowa, słowa…” &#8211; jak napisał kiedyś mistrz Szekspir.</p>
<p>Dakar w Ameryce Południowej przez lata dojrzewał, zbierał coraz większą publikę i zainteresowanie. Sponad uchylonych warg delikatnie błyskał kłami, ale dopiero w 2014, niczym argentyńska puma, rozwarł paszczę i pokazał paletę swoich możliwości. Trzeci i piąty etap na zawsze zasznurowały usta wszystkim, którzy mieli odwagę podważyć trudność tego wyzwania. Wystarczyły dwa odcinki specjalne, by z gry wypadło 58 motocyklistów (28 trzeciego i 30 piątego dnia)! Rajd zebrał też okrutne żniwo w postaci trzech przypadków śmiertelnych, których ofiarą padli dwaj dziennikarze oraz 51-letni motocyklista z Belgii – Eric Palante. Samochody dachowały i urywały koła, motocykliści i quadowcy padali ze zmęczenia jak muchy. Zawodnicy odwadniali się, dostawali udarów. Płonęły ich motocykle i samochody. Gorące powietrze parzyło gardła i nozdrza, fesz fesz zaklejał oczy, wysokość zatykała uszy, a piasek wycierał skórę do krwi. Wąskie półki skalne i ostre podjazdy sprawiały, że najtwardsi mieli duszę na ramieniu. Wyboje przewracały wnętrzności do góry nogami. Chyba najbardziej wymownie trudność tegorocznego rajdu podsumował Martin Kaczmarski: „Dakar to takie miejsce, gdzie nawet najtwardsi mężczyźni płaczą”.</p>
<p>Na starcie w Rosario stanęło w tym roku 431 pojazdów. Do mety dojechało 206… Statystykę ratują ciężarówki, ponieważ w każdej innej klasie, do Valparaiso nie dotarła więcej niż połowa stawki. Wystartowało 147 samochodów – dojechały 63. Ze 174 motocykli na mecie pojawiło się zaledwie 78, spośród 40 quadów przetrwało 15. Wspomniane ciężarówki stawiły się na finiszu w liczbie 50 &#8211; 20 przedwcześnie pożegnało się z rajdem. Te liczby mówią same za siebie. Wszyscy, którym się wydawało, że Dakar można przejechać siłą silnika i napędu na cztery koła zostali szybko sprowadzeni na ziemię. Często z gromkim hukiem i w spektakularnym stylu. Ale na pułapki natknęli się również najlepsi: Carlos Sainz, Guerlain Chicherit, Paulo Goncalvez, Marcos Patronelli, Ruben Faria, Francisco Lopez Contardo, Alain Duclos, Frans Verhoeven, Lucas Bonetto, Pal Anders Ullevalseter, Sebastian Palma, Robby Gordon, Carlos Sousa…</p>
<p>W tej sytuacji wniosek nasuwa się bardzo prosty. Musimy być dumni z naszych kierowców. Tak trudny rajd, który wysłał do domu wielu faworytów, wydawał się uszyty na naszą miarę. Może to nasza cecha narodowa. Przecież już Napoleon mówił: „Jeśli coś jest niemożliwe, zostawcie to Polakom”. I tak po raz kolejny teza wielkiego wodza znalazła swoje uzasadnienie. Dziewięciu naszych rodaków przejechało przez honorową rampę w Valparaiso i wszyscy zostali sklasyfikowani w pierwszej „trzynastce”. A niewiele zabrakło, żebyśmy ustrzelili „dziesiątkę”. Oczywiście historia pamięta tylko zwycięzców Dakaru, ale na to, by wygrać trzeba zapracować. Przetrzeć szlak, czy jak to się mówi w rajdowym sloganie „założyć ślad”. Ten kto to robi ma najtrudniej. Jest narażony na pomyłki nawigacyjne i wszelkie nieodkryte jeszcze przez nikogo pułapki trasy.</p>
<p>Biało-czerwoni w tym roku założyli ślad, który nie tylko wskazuje właściwy kierunek, ale daje podstawy do tego, żeby myśleć o zwycięstwie w Dakarze. Oczywiście to już mamy na koncie, bo w 2012 roku na najwyższym stopniu podium stanęła ciężarówka Gerarda de Rooya z mechanikiem Dariuszem Rodewaldem na pokładzie. Wszystkim marzy się jednak, żeby na to podium wjechał kierowca. W żaden sposób nie umniejszając sukcesowi Rodewalda, taka sytuacja będzie miała zupełnie inny wydźwięk i znaczenie dla każdego kibica sportowego.</p>
<p>Kto to będzie? Może Krzysztof Hołowczyc, który zasłużył by swoją wieloletnią karierę i reprezentowania naszego kraju w absolutnej elicie rajdowej, zwieńczyć złotym wieńcem laurowym i statuetką Beduina w dłoni? Rafał Sonik, który w tym roku na podium stanął po raz trzeci i jako pierwszy sięgnął po srebro Dakaru? A może młody Martin Kaczmarski, który genialnym debiutem rozbudził apetyt wszystkich kibiców i swój prawdopodobnie również? Mamy też dwie wygi – Marka Dąbrowskiego i Jacka Czachora, którzy pokazali, że połączenie dwóch motocyklistów w jednym samochodzie może okazać się mieszanką wybuchową i przynieść zaskakujące efekty. Jakub Przygoński także udowodnił, że nie zakończył procesu rozwoju i wciąż stać go na wiele, a Adam Małysz po raz kolejny okazał się profesjonalistą i zrobił kolejny krok w kierunku ścisłej czołówki. Potencjał na kilka najbliższych lat mamy naprawdę ogromny! W takim rajdzie jak Dakar, w szczególności w tegorocznej odsłonie, nie ma przypadków. Jeśli ktoś go przetrwał, znaczy że jest twardzielem. Jeśli dojechał w czołówce, jest również świetnym kierowcą.</p>
<p>Chciałoby się powiedzieć, przystawka za nami, prosimy o danie główne. Czas oczekiwania na tę przyjemność będzie się mocno dłużył, ale wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że wymagania kubków smakowych najbardziej wyrafinowanych kibiców zostaną wreszcie zaspokojone. Polacy poczuli, że są mocni i należy się z nimi liczyć, bo potrafią jeździć w najtrudniejszym terenie i warunkach na świecie.</p>
<p>Niech kolejny Dakar będzie równie trudny. Niech odstrasza, wbija w ziemię, miesza zmysły, wyciska ostatnie krople potu. Niech przeczołga każdego z zawodników, pokaże pazury i wbije je głęboko. Nam to nie przeszkadza. Nas motywuje to do walki, bo my lubimy jak jest trudniej. To historycznie udowodnione. Coś, co jest łatwe nas nie pociąga i nie kręci. Bo po co? Skoro każdy może się z tym zmierzyć? Taki Dakar, jak ten tegoroczny, to nasz żywioł, więc prosimy o więcej!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2919</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dariusz Rodewald znów na podium Rajdu Dakar</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2884&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dariusz-rodewald-znow-na-podium-rajdu-dakar</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2884#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jan 2014 16:34:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Rodewald]]></category>
		<category><![CDATA[Gerarda de Rooy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2884</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkający na stałe w Holandii, polski mechanik pokładowy Gerarda de Rooya, po raz kolejny stanął na dakarowym podium. W pasjonującym pojedynku z rosyjskim Kamazem, holenderskie Iveco z naszym rodakiem w załodze przegrało walkę o zwycięstwo różnicą zaledwie trzech minut. Przed ostatnim etapem rywalizacji na prowadzeniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mieszkający na stałe w Holandii, polski mechanik pokładowy Gerarda de Rooya, po raz kolejny stanął na dakarowym podium. W pasjonującym pojedynku z rosyjskim Kamazem, holenderskie Iveco z naszym rodakiem w załodze przegrało walkę o zwycięstwo różnicą zaledwie trzech minut.</strong></p>
<p>Przed ostatnim etapem rywalizacji na prowadzeniu znalazł się Kamaz Andrieja Karginowa. Gerard de Rooy tracił do Rosjanina siedem i pół minuty, więc wydawało się, że na krótkim odcinku specjalnym nie będzie wielkich szans na zmianę lidera. A jednak Holenderska ciężarówka z Dariuszem Rodewaldem na pokładzie rzuciła się do przodu i szybko zaczęła nadrabiać stracone wcześniej minuty. Co więcej na ostatnim punkcie pomiaru Iveco było niespełna 10 minut przed głównym rywalem i wydawało się, że stanie się cud.</p>
<p>Okazało się, że Karginow utknął na drodze, którą zablokował Zhou Yong. Chiński kierowca popełnił błąd, rozbił samochód i na kilka minut uniemożliwił przejazd, wprowadzając chaos na trasę odcinka specjalnego. Podczas gdy de Rooy jechał przed feralnym kierowcą, Karginow musiał czekać na odblokowanie trasy i stąd powstała chwilowa różnica między nimi. Czas stracony na drodze został jednak Rosjanom zwrócony i choć przyjechali na metę za holenderskim Iveco, zdołali utrzymać pierwsze miejsce w stawce.</p>
<p>Kamazy absolutnie zdominowały w tym roku rywalizację w „wadze ciężkiej”. Pomiędzy cztery rosyjskie ciężarówki, które zajęły pierwsze, trzecie, czwarte i piąte miejsce zdołał wcisnąć się tylko niezmordowany Gerard de Rooy, nad którego ciężarówką od lat czuwa Dariusz Rodewald. Polak po raz kolejny pojawi się więc na dakarowym podium – być może ponownie z biało-czerwoną flagą, tak jak w 2012 roku, kiedy jego załoga zakończyła zmagania zwycięstwem.</p>
<p><strong>13. etap</strong>:<br />
1. Ales Loprais (CZE) 2:17.37<br />
2. Gerard de Rooy (NLD) + 2.25<br />
3. Edward Nikolajew (RUS) + 2.53</p>
<p><strong>Klasyfikacja generalna</strong>:<br />
1. Andriej Karginow (RUS) 55:00.28<br />
2. Gerard de Rooy (NED) + 3.11<br />
3. Edward Nikolajew (RUS) + 1:34.52</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2884</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawodnicy PNT na półmetku Rajdu Dakar 2014</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2635&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zawodnicy-pnt-na-polmetku-rajdu-dakar-2014</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2635#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2014 20:31:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe nagrania]]></category>
		<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2635</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gMMo4qcHtyo&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/gMMo4qcHtyo&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2635</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Urwany amortyzator i złamany palec</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2630&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=urwany-amortyzator-i-zlamany-palec</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2630#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2014 15:32:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańczowa ciężarówka]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2630</guid>
		<description><![CDATA[Polski MAN musiał wycofać się z Rajdu Dakar z powodu poważnej awarii, która uniemożliwiła załodze Baran – Jachacy – Grot dalszą jazdę. Jak się jednak okazało obok urwanego amortyzatora, „awarii” uległ też sam kierowca, który złamał palec… - Wpadłem w dziurę. Kierownica złamała mi palec, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polski MAN musiał wycofać się z Rajdu Dakar z powodu poważnej awarii, która uniemożliwiła załodze Baran – Jachacy – Grot dalszą jazdę. Jak się jednak okazało obok urwanego amortyzatora, „awarii” uległ też sam kierowca, który złamał palec…</strong></p>
<p>- Wpadłem w dziurę. Kierownica złamała mi palec, a siła uderzenia sprawiła, że pękła śruba trzymająca amortyzatory. Wymieniliśmy ją, ale trzy kilometry dalej odpadło całe mocowanie, więc zdjęliśmy amortyzatory i mimo wszystko staraliśmy się jechać dalej. Ręka bardzo szybko spuchła. Nie mogłem założyć rękawiczki i kierownica parzyła mi rękę. Sytuacja robiła się naprawdę trudna – wspominał Grzegorz Baran.</p>
<p>Załoga MANa, mimo że poinformowała już swój zespół o wycofaniu się z rywalizacji, zrobiła ostatnią kalkulację i postanowiła, że postara się jeszcze o niespodziankę, dojeżdżając do końca etapu. – Obliczyliśmy, że powinniśmy być na 7 rano na biwaku. Serwis naprawiłby nam ciężarówkę i o 10 moglibyśmy znów ruszać na trasę. Niestety puchnąca ręka spowodowała, że nasze tempo spadło – mówił kierowca.</p>
<p>- To był szaleńczy pomysł – przyznaje Robert Jachacy. – Przejechaliśmy do końca pierwszą część odcinka, ale na drugą, w wysokie góry już nie wjechaliśmy, bo jadąc bez amortyzatora na pewno byśmy tam polegli i zostali na noc. Nawet gdyby po drodze już nic nam się nie przydarzyło, w co wątpię, to mielibyśmy na biwaku godzinę na sen, a potem przed sobą 900 km kolejnego etapu. Wcześniej nie spaliśmy przez dwa dni, więc to nie miało sensu…</p>
<p>Kiedy polska ciężarówka już bez presji czasu dotarła na biwak, lekarz obejrzał rękę Grzegorza Barana i stwierdził, że palec jest złamany w trzech miejscach na kształt litery „T” i uszkodzone są torebki stawowe. – Medycyna na Dakarze jest w XXI wieku, bo bardzo szybko zrobili mi prześwietlenie oraz USG i lekarz stwierdził, że kontynuowanie jazdy byłoby szczytem głupoty – zakończył 10-krotny uczestnik Rajdu Dakar.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2630</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kazberuk: Jak naprawia się ciężarówkę na Dakarze?</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2545&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kazberuk-jak-naprawia-sie-ciezarowke-na-dakarze</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2545#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jan 2014 08:22:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe nagrania]]></category>
		<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańczowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2545</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hq9qtXl3Cdw&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/hq9qtXl3Cdw&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2545</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kosztowne błędy, Argentyna surowa dla Polaków</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2528&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kosztowne-bledy-argentyna-surowa-dla-polakow</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2528#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jan 2014 06:11:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Czachor]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Przygoński]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Hołowczyc]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Kaczmarski]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Sonik]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2528</guid>
		<description><![CDATA[Po doskonałym trzecim etapie w wykonaniu kierowców Poland National Team, w środę przyszedł czas na tonowanie euforii. Zawodnicy to znudzenia powtarzają, że Dakar jest bezlitosny i nie można odmówić im racji. Na trasie czwartego etapu definitywnie zatrzymała się druga z polskich ciężarówek. Trzy koła na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po doskonałym trzecim etapie w wykonaniu kierowców Poland National Team, w środę przyszedł czas na tonowanie euforii. Zawodnicy to znudzenia powtarzają, że Dakar jest bezlitosny i nie można odmówić im racji. Na trasie czwartego etapu definitywnie zatrzymała się druga z polskich ciężarówek. Trzy koła na trasie zniszczył Krzysztof Hołowczyc i podobnie jak Rafał Sonik stracił cenne minuty do swoich najpoważniejszych rywali. </strong></p>
<p>Po dwóch dniach ścigania kierowcy wszystkich klas spotkali się ponownie na jednym biwaku w Chilecito. Motocykle i quady kończyły tu etap maratoński, a samochody i ciężarówki dotarły po pokonaniu niezwykle długiego (najdłuższego od 2005 roku) 657-kilometroweg odcinka specjalnego. Właśnie ze względu na długość trasy, wyjątkowo jako pierwsze wyjechały dziś na nią samochody. Pierwsze na mecie były jednak tradycyjnie motocykle, które do pokonania miały „tylko” 352 km. Jakub Przygoński zajął 13. miejsce w stawce i spadł na 10. lokatę w klasyfikacji generalnej. Polak traci coraz więcej do liderów wyścigu i ciężko będzie mu się przebić bliżej oddalającej się czołówki.</p>
<p>Zanim na metę dojechały samochody, Robert Jachacy, pilot Grzegorza Barana przesłał prosto z trasy wiadomość o wycofaniu się ich ciężarówki z Dakaru. Auto zostało poważnie uszkodzone na ukrytych w piasku wybojach. &#8211; Po dwóch godzinach w pełnym słońcu, trochę metodą Adama Słodowego, udało nam się przykręcić pęknięte amortyzatory. Chyba tylko po to, żeby trzy kilometry dalej urwało się mocowanie tych amortyzatorów od ramy samochodu. Tego nie jesteśmy w stanie naprawić tak, by kontynuować rajd, więc finito – poinformował zawiedziony Jachacy. Wcześniej z rajdu, z powodu awarii elektroniki musiała wycofać się Tatra Jarosława Kazberuka i Macieja Martona.</p>
<p>O pechu może mówić również Rafał Sonik. Lider klasyfikacji generalnej po wtorkowym etapie, jechał tuż za plecami Sebastiana Husseiniego aż do 265. km. Tam pomylił trasę, podobnie jak Holender i podążający za nimi Urugwajczyk Sergio Lafuente. Błąd w nawigacji kosztował go sporo czasu, bo roztrwonił ponad 20-minutową przewagę nad Ignacio Casale i na mecie ostatecznie stawił się na 4. miejscu 15 minut i 45 sekund za liderem. Tym samym drugi w zeszłorocznym Dakarze Chilijczyk zastąpił kapitana Poland National Team na pozycji lidera klasyfikacji generalnej z ponad dziewięcioma minutami przewagi.</p>
<p>Aura trasy z San Juan wyraźnie nie sprzyjała Polakom, bo problemy miał również Krzysztof Hołowczyc. Olsztynianin początkowo próbował trzymać tempo uciekającej szóstki faworytów (Al-Attiyah, Villagra, Roma, Peterhansel, Terranova i Sainz). Niestety złapał trzy kapcie, a ponieważ wiózł tylko dwa koła zapasowe znaczną część trasy musiał pokonać na przebitej oponie. Co więcej wraz z dwoma innymi Mini w pewnym momencie pomylił drogę i ten błąd również kosztował go kilka minut. &#8211; Niestety skończyło się na 45 minutowej stracie i spadku o jedną miejsce w „generalce”. Nie ukrywam, że po wczorajszym sukcesie, dziś jestem mocno rozczarowany – przyznał Hołowczyc.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nieco ponad siedem minut wolniejszy od swojego mistrza był dziś Martin Kaczmarski, który uplasował się na 21. Pozycji.  Najszybszym polskim samochodem, już po raz drugi w tegorocznym rajdzie okazała się Toyota Marka Dąbrowskiego i Jacka Czachora, która dojechała na metę z 11. czasem (5:57.45). Swój rytm sprzed roku odzyskał Adam Małysz, który dotarł na finisz z bardzo dobrym, 15. rezultatem.</p>
<p><strong>Wyniki</strong>:</p>
<p><strong>Motocykle</strong></p>
<p>4. etap:<br />
1. Juan Pedrero Garcia (ESP) 5:29.13<br />
2. Francisco Lopez Contrado (CHL) + 0.29<br />
3. Marc Coma (ESP) + 3.10<br />
…<br />
13. Jakub Przygoński + 30.54</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Joan Barreda Bort (ESP) 15:39.53<br />
2. Marc Coma + 3.10<br />
3. Francisco Lopez Contrad + 5.12<br />
…<br />
10. Jakub Przygoński + 54.52</p>
<p><strong>Quady</strong></p>
<p>4. etap:<br />
1. Ignacio Casale (CHL) 7:15.31<br />
2. Sebastian Husseini (NLD) + 12.05<br />
3. Sergio Lafuente (URY) + 13.33<br />
4. Rafał Sonik (POL) + 15.45</p>
<p>Klasyfikacja generalna:<br />
1. Ignacio Casale (CHL) 19:45.26<br />
2. Rafał Sonik (POL) + 9.35<br />
3. Sebastian Husseini (NLD) + 13.14</p>
<p><strong>Samochody</strong></p>
<p>4. etap:<br />
1. Carlos Sainz (ESP) 5:20.32<br />
2. Stephane Peterhansel (FRA) + 6.04<br />
3. Nasser Al-Attiyah (QAT) + 8.58<br />
…<br />
11. Marek Dąbrowski (POL) + 37.14<br />
15. Adam Małysz(POL) +43.47<br />
19. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 45.06<br />
21. Martin Kaczmarski (POL) + 52.12</p>
<p>Klasyfikacja generalna<br />
1. Carlos Sainz (ESP) 14:52.47<br />
2. Nani Roma (ESP) + 2.06<br />
3. Nasser Al-Attiyah (QAT) + 6.56<br />
…<br />
9. Krzysztof Hołowczyc (POL) + 1:07.00<br />
10. Marek Dąbrowski (POL) + 1:18.44<br />
14. Martin Kaczmarski (POL) + 1:48.38<br />
16. Adam Małysz (POL) + 2:06.44</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2528</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dakar „nadgryzł” polską ciężarówkę</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2510&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dakar-nadgryzl-polska-ciezarowke</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2510#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Jan 2014 12:14:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[pomarańczowa ciężarówka]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2510</guid>
		<description><![CDATA[Przez dwa dni zmagań polscy kierowcy nie mieli okazji spotkać się ze swoimi kolegami z MANa. Grzegorz Baran, Robert Jachacy i Paweł Grot mieli trochę problemów technicznych, byli zmuszeni do pokonywania wydm nocą, a na koniec stracili dwa koła zapasowe i urwali tylną ścianę ciężarówki… [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przez dwa dni zmagań polscy kierowcy nie mieli okazji spotkać się ze swoimi kolegami z MANa. Grzegorz Baran, Robert Jachacy i Paweł Grot mieli trochę problemów technicznych, byli zmuszeni do pokonywania wydm nocą, a na koniec stracili dwa koła zapasowe i urwali tylną ścianę ciężarówki…</strong></p>
<p>Choć polska załoga ma za sobą trudne chwile, w tej chwili wierzy, że wyczerpała już limit pecha. – To prawda, że nasze ostatnie dni nie były szczęśliwe – przyznaje kierowca MANa Grzegorz Baran. – Wszystko zaczęło się na pierwszym etapie, kiedy na podjeździe zgasł nam silnik i nie chciał długo zapalić. Potem noc pracy mechaników i nasz nerwowy sen. W końcu się udało. Na odcinek wyjechaliśmy z dużym opóźnieniem i wydmy musieliśmy pokonywać nocą.</p>
<p>- Uważam to za nasz wielki sukces – dodaje Robert Jachacy. &#8211; W jednej z sytuacji niewiele brakowało, żebyśmy położyli ciężarówkę na boku i wtedy byśmy zostali tam na noc. I kto wie, czy to nie byłby koniec rajdu. Dojechaliśmy około 4:00 rano na biwak, kiedy ruszali z niego motocykliści&#8230; Było głośno, ale udało nam się pospać parę godzin. Tak nam się przynajmniej wydawało.</p>
<p>To jednak był dopiero początek przygód, bo kiedy polskie trio cieszyło się, że odcinek został skrócony i wcześniej stawią się na biwaku, przyszły kolejne problemy. – Na 3. etapie wszystko przebiegało pomyślnie, do momentu, kiedy 30 km przed metą zakopaliśmy się w fesz feszu i przecięliśmy oponę. Jeśli ktoś nie wie, jak to wygląda, to można sobie wyobrazić, że pół tony cementu wrzucamy do pokoju o powierzchni 10 m2 – obrazowo przedstawił sytuację Jachacy.</p>
<p>Pierwszy odcinek trasy był wyboisty. Prawdopodobnie właśnie tam odczepiły się z mocowań koła zapasowe i zaczęły latać po pace. Każde z nich waży kilkadziesiąt kilogramów, więc wybiły tylną ścianę i razem z nią pozostały gdzieś na bezdrożach.</p>
<p>- Wyleciały również filtry powietrza, woda i inne drobiazgi. Dobrze, że nasze torby zostały na miejscu, choć pod grubą warstwą piachu trudno je było znaleźć. Urwaliśmy jeszcze przewody do pompowania kół. Teraz mechanicy kończą łatać auto i jak nasz limit pecha się wyczerpał to jedziemy dalej – mówili polscy zawodnicy.</p>
<p>Paweł Grot, który jest debiutantem na Dakarze przyznał, że rajd dał mu już w kość. &#8211; Myślałem, że trochę więcej pośpię, ale ogólnie jest w porządku. Dziś jestem wykończony, ale jutro pewnie znowu będę jak nowonarodzony – zakończył z uśmiechem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2510</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkoła przetrwania – trudny start Dakaru dla polskich ciężarówek</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2434&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkola-przetrwania-trudny-start-dakaru-dla-polskich-ciezarowek</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2434#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jan 2014 08:52:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Marton]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Poland National Team]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2434</guid>
		<description><![CDATA[Drugi etap Dakaru w klasie ciężarówek dla wielu załóg ciągle się nie skończył. Grzegorz Baran, Robert Jachacy i Paweł Grot dotarli do biwaku dopiero kilkanaście minut po 8:00 polskiego czasu, podczas gdy losy Tatry Jarosława Kazberuka, jak na razie spowija mrok argentyńskiej nocy. Na trasie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Drugi etap Dakaru w klasie ciężarówek dla wielu załóg ciągle się nie skończył. Grzegorz Baran, Robert Jachacy i Paweł Grot dotarli do biwaku dopiero kilkanaście minut po 8:00 polskiego czasu, podczas gdy losy Tatry Jarosława Kazberuka, jak na razie spowija mrok argentyńskiej nocy. </strong></p>
<p>Na trasie z San Luis do San Rafael problemy mieli niemal wszyscy kierowcy. Na awarie narzekali najlepsi. Cyril Desrpes i Juan Barreda Bort zaliczali upadki, a Nasser Al-Attiyah musiał trzy razy wymieniać koła. Fatum szarych wydm Nihuil dopadło również polskie załogi. Opony przebijali Krzysztof Hołowczyc i Rafał Sonik, a z poważną usterką, jeszcze przed startem odcinka specjalnego musiała powalczyć załoga MANa.</p>
<p>- Z przyczyn technicznych wystartowaliśmy później i musieliśmy pokonać wydmy nocą co zawsze zajmuje dużo więcej czasu niż za dnia. Inna możliwość to przenocować i rankiem dojechać do mety – mówił Robert Jachacy chwilę przed tym zanim padł na swoje polowe łóżko, by złapać choć parę godzin snu przed kolejnym etapem.</p>
<p>Nieznane są wciąż losy drugiej polskiej ciężarówki. Tatra prowadzona przez Jarosława Kazberuka i jego pilota Macieja Martona zatrzymała się przed odcinkiem specjalnym z powodu powracającego problemu z elektroniką i gasnącym silnikiem. Wjazd na wydmy z taką awarią był bardzo niebezpieczny, więc polscy rajdowcy starali się za wszelką cenę uporać z &#8222;wnętrznościami&#8221; auta.  Następnie pojawiła się informacja, że zespół poradził sobie z usterką i ruszył na trasę, ale finał tej przygody poznamy prawdopodobnie dopiero za kilka godzin.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2434</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dakar 2014: polska ciężarówka dotarła do mety z przygodami</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2350&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dakar-2014-polska-ciezarowka-dotarla-do-mety-z-poteznymi-problemami</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=2350#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Jan 2014 07:00:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Poland National Team</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ciężarówki]]></category>
		<category><![CDATA[Dakar 2014]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Baran]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kazberuk]]></category>
		<category><![CDATA[Lotto Team]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Grot]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski w Rajdach Terenowych]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Jachacy]]></category>
		<category><![CDATA[Robin Szustkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=2350</guid>
		<description><![CDATA[Polska Tatra, za której kierownicą zasiada doświadczony Jarosław Kazberuk miała spore kłopoty na trasie pierwszego etapu 36. Edycji Rajdu Dakar. Błąd w ustawieniach silnika sprawił, że kilkadziesiąt razy gasł on na trasie, a nasi reprezentanci za każdym razem walczyli, by ponownie go uruchomić. W rezultacie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polska Tatra, za której kierownicą zasiada doświadczony Jarosław Kazberuk miała spore kłopoty na trasie pierwszego etapu 36. Edycji Rajdu Dakar. Błąd w ustawieniach silnika sprawił, że kilkadziesiąt razy gasł on na trasie, a nasi reprezentanci za każdym razem walczyli, by ponownie go uruchomić. W rezultacie dotarli do mety dopiero na 58. pozycji. </strong></p>
<p>- Chłopaki byli bardzo zdziwieni, bo silnik akurat zawsze był naszą mocną stronę – mówił Robin Szustkowski, który z powodu kontuzji musiał zostać w Polsce. – Wystarczyło wcisnąć sprzęgło na niskich obrotach, żeby silnik zgasł, a potem trzeba było go reanimować. To była walka o życie. O to, żeby w ogóle pokonać ten etap.</p>
<p>Załoga w składzie Jarosław Kazberuk, Maciej Marton i Filip Skrobanek była mocno podenerwowana całą sytuacją. Tatra jest szybkim samochodem, więc kiedy wyprzedzają ją znacznie ciężarówki, których polsko-czeski zespół zwykle nawet nie ogląda na trasie, to trudno nie dać ponieść się emocjom. – To jest deprymujące. Zwłaszcza, że winę ponosi sprzęt, a nie człowiek – mówili członkowie zespołu.</p>
<p>Na biwaku Tatra trafi w ręce mechaników od silnika, których zadaniem będzie przywrócenie mu życia. Bez usunięcia awarii niemożliwe stanie się pokonanie wydm zaplanowanych na znacznej części poniedziałkowego odcinka specjalnego. – Jeśli naprawa zakończy się sukcesem, Jarek na pewno zacznie odrabiać straty. Po piasku jedzie bardzo równo, nie zakopuje się. Podobnie było z Unimogiem, którym zawsze nadrabialiśmy na wydmach. To auto jest mocniejsze i ma większe możliwości, musi być tylko sprawne… &#8211; podkreślał Robin Szustkowski.</p>
<p>- Tatra ostatecznie dojechała do mety na 60. Pozycji, tracąc do zwycięzcy 1:07.51. Kilka „oczek” wyżej (51.) pierwszy dzień zmagań zakończyła załoga MANa w składzie Grzegorz Baran, Robert Jachacy i Paweł Grot. Drugi polski zespół również nie uniknął problemów o bardzo podobnym charakterze. Na 3 km przed metą odcinka specjalnego ich auto zgasło podczas pokonywania ostrego zakrętu pod górę. Reanimacja trwała około 20 minut, co oczywiście wiązało się ze znacznym spadkiem w klasyfikacji. Ich strata wyniosła 57.52. Najszybszy okazał się rosyjski Kamaz prowadzony przez Ajrata Mardiejewa (2:46.52). Iveco z Dariuszem Rodewaldem na pokładzie uplasowało się na czwartym miejscu.</p>
<p>Do mety, w stawce samochodów dotarli także Grzegorz Czarnecki i Bartłomiej Boba, którzy tracąc 1:00.30 do lidera, zostali sklasyfikowani na 98. miejscu.</p>
<p><strong>Ciężarówki</strong></p>
<p>Wyniki etapu:<br />
1. Ajrat Mardiejew (RUS) 2:46.52<br />
2. Ales Loprais (CZE) + 0.10<br />
3. Marcel van Vliet (NED) + 0.21<br />
…<br />
51. Grzegorz Baran (POL) +57.52<br />
60. Jarosław Kazberuk (POL) +1:07.51</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=2350</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
