<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poland National Team &#187; admin</title>
	<atom:link href="http://www.pnt.pzm.pl/?author=1&#038;feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pnt.pzm.pl</link>
	<description>Strona Polskiej Reprezentacji Rajdu Dakar</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jan 2015 13:00:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.2</generator>
		<item>
		<title>Historyczny Rajd Dakar</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3835&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=historyczny-rajd-dakar</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3835#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2015 09:37:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3835</guid>
		<description><![CDATA[Rajd Dakar długo był niedostępny dla zawodników z Polski. Potem powoli zaczęli pojawiać się pionierzy, którzy przecierali szlaki. Poprzez wydmy Sahary aż po wydmy Atakamy kolejni polscy rajdowcy wydeptywali ścieżkę, która w końcu zaprowadziła nas do wielkiego sukcesu – zwycięstwa Polaka w tej legendarnej imprezie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rajd Dakar długo był niedostępny dla zawodników z Polski. Potem powoli zaczęli pojawiać się pionierzy, którzy przecierali szlaki. Poprzez wydmy Sahary aż po wydmy Atakamy kolejni polscy rajdowcy wydeptywali ścieżkę, która w końcu zaprowadziła nas do wielkiego sukcesu – zwycięstwa Polaka w tej legendarnej imprezie &#8211; igrzyskach motosportu. </strong></p>
<p>Tegoroczny Dakar był prawdziwym życie w pigułce. Dał nam tyle samo miodu, co i goryczy. Przyniósł wielkie sukcesy, ale i bardzo trudne chwile, w których łzy same cisnęły się do oczu. Jeszcze przed rajdem rodzinna tragedia dotknęła naszego najbardziej doświadczonego rajdowca – Jacka Czachora. Odszedł jego syn, a jego pamięci swój start zadedykowali wszyscy Polacy, którzy podjęli dakarowe wyzwanie. To niestety nie była ostatnia chwila smutku polskiego motosportu.</p>
<p>Niemal co roku, Rajd Dakar zabiera ofiary śmiertelne: zawodników, kibiców, fotografów, dziennikarzy, przedstawicieli organizatorów. Tym razem zły los dotknął polskiego obozu. Realizując swoje marzenia, podążając za swoją pasją, na trasie czwartego odcinka specjalnego zmarł Michał Hernik. Motocyklista, który od dwóch lat konsekwentnie zmierzał do realizacji swojego celu. Stanął na starcie Dakaru, ale swoją metę znalazł o wiele za wcześnie…</p>
<p>Prawa Dakaru są jednak twarde. Rajd musi jechać dalej – „Show must go on”. Z rywalizacji wycofał się Paweł Stasiaczek, współtwórca projektu Nasz Dakar i przyjaciel Michała Hernika. Pozostali musieli jednak zacisnąć zęby, opanować emocje i ruszyć dalej w kierunku bielejących na horyzoncie andyjskich szczytów.</p>
<p>Przeprawy przez góry nie było dane doświadczyć załodze w składzie Adam Małysz i Rafał Marton, których samochód spłonął na drugim odcinku specjalnym. Można śmiało powiedzieć, że ogień pożarł marzenia byłego skoczka o miejscu w pierwszej „dziesiątce”. Bezdroża Argentyny zmusiły również do rezygnacji Macieja Berdysza – debiutanta, który próbował zmierzyć się z Dakarem bez wsparcia serwisu. Zebrane doświadczenia na pewno pozwolą mu wrócić i być może spełnić swoje marzenie o ukończeniu zmagań.</p>
<p>Pozostali Polacy trzymali się mocno, choć organizator zrobił wszystko żeby jak najbardziej przetrzebić dakarową stawkę już w pierwszych dniach. Piekielne upały, wycieńczający odcinek specjalny długości 518 km i okropne nierówności w zerodowanych korytach rzecznych szybko zastąpiły wysokie andyjskie szczyty i wyjazd na przełęcz powyżej 4500 m n.p.m, a za nimi wydmy i ostre skały Atakamy. Najtrudniejszą częścią zmagań okazał się jednak etap maratoński w Boliwii z niskimi temperaturami, burzami, wylewającymi, rwącymi rzekami, gradobiciem i słoną pustynią, która wyeliminowała z gry kilkunastu zawodników, a kolejnym kilkunastu odebrała szanse na dobry wynik. W tej pierwszej grupie był niestety debiutujący w Dakarze Jakub Piątek.</p>
<p>Nie było zbyt wiele czasu na odpoczynek dla ludzi i pojazdów, bo karawana musiała jechać dalej. Ponownie przez najbardziej nieprzyjazną i brzydką część Atakamy, następnie przełęcz położoną na wysokości 5000 m n.p.m., gdzie panowała temperatura znacznie poniżej zera, by zawieźć zawodników w środek argentyńskiego oberwania chmury. Potem już tylko kurz, dziury, wąskie drogi w górach i marzenie o mecie pozwalające „połykać” kolejne kilometry.</p>
<p>Ci, którzy pokonali te przeciwności, chwile kryzysu oraz problemy techniczne są bohaterami. Z Poland National Team dokonali tego: Jakub Przygoński, Rafał Sonik, Krzysztof Hołowczyc, Marek Dąbrowski, Piotr Beaupre, Jacek Lisicki, Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski. Na mecie był też Dariusz Rodewald jeżdżący niezmiennie w holenderskiej ciężarówce Iveco, którą sam buduje, projektuje i ulepsza. To on właśnie był pierwszym Polakiem, który stanął na najwyższym stopniu podium w 2012 roku.</p>
<p>Jednak 17 stycznia 2015 dakarowe złoto zdobył polski rajdowiec, który do mety dotarł samotnie. Rafał Sonik po siedmiu latach starań poprowadził swojego quada na sam szczyt i z dumą wzniósł nad głowę statuetkę Beduina podczas ceremonii na rampie w Buenos Aires. To niewątpliwie jeden z największych sukcesów w historii polskiego motosportu. Szczególny, ponieważ kapitan rajdowej reprezentacji Polski nie był jedynym zawodnikiem znad Wisły, który tego roku stanął na podium.</p>
<p>Po 10 latach startów Krzysztof Hołowczyc wywalczył trzecie miejsce w rajdowej stawce. To osiągnięcie, na które czekali wszyscy kibice i sam kierowca. Olsztynianinowi takie wyróżnienie należało się jak mało komu. Należy mieć nadzieję, że pobudzi ono tylko apetyt „Hołka” i za rok znów zobaczymy Mini mknące przez bezdroża Ameryki Południowej. Zwłaszcza, że duet z Xavierem Panseri najwyraźniej doskonale się sprawdza.</p>
<p>W czwartym Dakarze wystartowali Piotr Beaupre i Jacek Lisicki, przekraczając kolejną granicę. Duet zajął najlepsze w historii swoich startów 33. miejsce, co w wyrównanej i mocnej stawce jest dużym osiągnięciem. Należy pamiętać, że załoga BMW to amatorzy, którzy podążają za snem o Rajdzie Dakar, jak tysiące ich poprzedników od 1979 roku. Są żywym przykładem tego, że w tym, z roku na rok trudniejszym motomaratonie, wciąż jest miejsce dla ambitnych ludzi z pasją, którzy na co dzień nie są zawodowymi kierowcami.</p>
<p>Ogromny podziw budzi również postawa Jakuba Przygońskiego. Polak wciąż zmaga się z poważną kontuzją kręgosłupa odniesioną w kwietniu ubiegłego roku. Motocyklista walczył przez pół roku o powrót do formy. Nie miał czasu przeprowadzić optymalnych przygotowań, nie startował tyle ile powinien, a mimo to dotarł do mety na wysokim, jak na te warunki, 18. miejscu. Nie narzekał, a w trudnych momentach zaciskał ręce na manetkach i jechał dalej. Twardziel z krwi i kości!</p>
<p>Wynik Marka Dąbrowskiego również należy rozpatrywać w kategoriach wyczynu. Weteran tuż przed rajdem dowiedział się, że jedzie z nowym pilotem. Pilotem, który w zasadzie nie ma doświadczenia na prawym fotelu, bo przede wszystkim był kierowcą. Brytyjczyk Mark Powell również podjął ogromne ryzyko, z marszu zgadzając się na start. Obaj panowie zmagali się z problemami technicznymi, z każdym etapem lepiej się rozumieli i jechali coraz płynniej, by dotrzeć do Buenos Aires z 23. wynikiem. Chapeau bas!</p>
<p>I na koniec ciężarówka. Nie dlatego, że jest mniej ważna (bo waży około 10 ton), ale dlatego, że ta klasa zawsze startuje i finiszuje jako ostatnia. Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski byli jednak dalecy od ostatniego miejsca. Postawili sobie za cel lokatę w pierwszej dwudziestce i to założenie zrealizowali. Dlaczego jest to osiągnięcie? Ponieważ ta kategoria jest zdominowana przez bardzo silne, doświadczone i startujące od wielu lat zespoły z Rosji i Holandii, a także Czech. Projekt Tatry Jamal dopiero się rozwija, a nasz duet dodatkowo dysponował nieco słabszą wersją niż ich koledzy z zespołu fabrycznego Tomasz Vratny i Artur Ardavichus. Co więcej młodszy z kierowców przez pół rajdu zmagał się z gorączką, grypą i osłabieniem organizmu.</p>
<p>Jarek i Robin pokazali nam, że Polacy potrafią świetnie odnajdywać się w wadze ciężkiej, doskonale współpracowali i uzupełniali się na trasie. Chciałoby się krzyknąć: dajcie tej dwójce Kamaza, to wygra Dakar! Mistrz i uczeń z pewnością jeszcze nie jeden szczyt zdobędą, a w dakarowej hierarchii na pewno wkrótce powędrują w górę.</p>
<p>I taki właśnie był ten Dakar. Jak życie. Pełen radości i smutku, zwycięstw i porażek, upadków i wzlotów, uśmiechów losu i pecha. Niech jego magia trwa w nas jak najdłużej.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3835</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konsekwentni jak czołgi</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3840&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konsekwentni-jak-czolgi</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3840#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2015 09:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3840</guid>
		<description><![CDATA[W wypowiedziach Polaków po zakończeniu Rajdu Dakar dominowała radość. Nie tylko ze zwycięstwa, czy miejsca na podium, ale ukończenia wyzwania, co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem. Oto co mówili zawodnicy Poland National Team na mecie w Buenos Aires. Jakub Przygoński: &#8211; Każdy, kto jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W wypowiedziach Polaków po zakończeniu Rajdu Dakar dominowała radość. Nie tylko ze zwycięstwa, czy miejsca na podium, ale ukończenia wyzwania, co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem. Oto co mówili zawodnicy Poland National Team na mecie w Buenos Aires.</strong></p>
<p><strong>Jakub Przygoński</strong>: &#8211; Każdy, kto jest na mecie Dakaru, odczuwa wielką satysfakcję. Przejechać Dakar zawsze jest ciężko. Rok temu miałem lepsze tempo, niż obecnie, ale jestem po pięciu miesiącach leżenia w łóżku i rehabilitacji. Rajd jak zawsze był nieprzewidywalny, wielu zawodników odpadło, a ja dojechałem do mety, z czego się cieszę. Swój medal chciałbym zadedykować Michałowi Hernikowi, który zmarł realizując swoją pasję. Żałuję, że nie mogę dać nic więcej, niż ten medal, symbolizujący cały trud, jaki włożyłem, aby przejechać te 9000 kilometrów.</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: &#8211; Pracowałem na ten sukces siedem lat i ani przez chwilę nie zwątpiłem, że może się nie udać. W zwycięstwo wierzył cały mój zespół, moja rodzina i przyjaciele. Dziękuję im, że wspierali mnie w tej długiej wspinaczce na szczyt. Dedykuję tę wygraną tym, którzy marzą o Dakarze, mają pasję i starają się ją ze wszystkich sił realizować. Również tym, którzy do mety nie dojechali… Ogromną radość dopełnił fakt wywalczenia przez Krzysztofa Hołowczyca trzeciego miejsca w rywalizacji samochodów. ­Hołek imponuje mi od lat swoją konsekwencją i charakterem, a to jest chyba największy sukces w jego sportowym życiu. Będę namawiać go, żeby dalej walczył, ponieważ jeszcze wiele lat jazdy przed nim i wiem, że może jeszcze zwyciężyć w Dakarze. Jest w nim wielki hart ducha, zawsze dawał mi ogromną siłę, dlatego wierzę, że to nie jest jego ostatnie słowo.</p>
<p><strong>Krzysztof Hołowczyc</strong>: &#8211; Trudno nawet znaleźć mi odpowiednie słowa, żeby wyrazić swoją ogromną radość. Zrealizowałem swoje wielkie sportowe marzenie stając na podium rajdu Dakar. Kosztowało mnie to dziesięć lat ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeń i zupełnego poświęcenia się swojej pasji. Gdy pierwszy raz w 2005 roku dojechałem zupełnie wycieńczony do mety w senegalskim Dakarze na 60. miejscu byłem pewny, że więcej tam nie wrócę, że to nie dla mnie. Jednak Dakar to nieuleczalna, a często nawet śmiertelna choroba. Nie opuściłem od tamtego momentu żadnej edycji. Wracałem z kolejnych edycji poturbowany nie tylko psychicznie, bo nie dopisywało mi szczęście , ale też w gorsecie ortopedycznym, a nawet po złamaniu kręgosłupa na wózku inwalidzkim. Były też piękne chwile, gdy kończyłem rajd na piątym miejscu, gdy wygrałem etap i prowadziłem w rajdzie.  Dziś stanąłem na podium i wiem, że te wszystkie bolesne i radosne doświadczenia miały swój sens, że były potrzebne, żebym dziś mógł świętować ten sukces. Oczywiście ogromną rolę odegrał w nim mój pilot Xavier Panseri, który spisał się wprost znakomicie, zwłaszcza, że był to jego debiut w rajdzie.</p>
<p><strong>Marek Dąbrowski</strong>: &#8211; Szczególne podziękowania i gratulacje należą się Markowi Powellowi. Przygotowujemy się do Dakaru cały rok, on jednak zgodził się usiąść na fotelu pilota z dnia na dzień. To było ogromne wyzwanie i obciążenie dla Marka, ale podołał wspaniale. Lepiej, niż mogłem się tego spodziewać.ardzo trudno mi podsumować ten rajd. Cieszę się z sukcesów kolegów, ale dla mnie to był najcięższy Dakar, jaki dotychczas przejechałem. Nie ze względu na trudność trasy czy zmęczenie fizyczne, tylko na obciążenie psychiczne. Nie zapomnę tego Dakaru. Zaraz po powrocie do Polski wezmę udział w pożegnaniu Michała Hernika.</p>
<p><strong>Piotr Beaupre</strong>: &#8211; Dakar był bardzo trudny i jeszcze nigdy nie przeżyłem na trasie tylu przygód, co w tym roku. Cieszy sukces Rafała Sonika, który konsekwentny jak czołg dojechał w końcu tam, gdzie miał zawsze dojechać. Jest pierwszy.</p>
<p><strong>Jarek Kazberuk</strong>: &#8211; Nasza Tatra ma słabszy silnik i zawieszenie niż pozostałe dwa Jamale, które rywalizowały w stawce. Jak na warunki, które mieliśmy wynik jest naprawdę świetny.</p>
<p><strong>Robin Szustkowski</strong>: &#8211; Zrealizowaliśmy cel, który sobie założyliśmy, czyli miejsce w pierwszej dwudziestce, dlatego nie możemy być niezadowoleni. A czy można było osiągnąć więcej? Mieliśmy naprawdę mało awarii, ale spowolniła nas trochę moja choroba. Gdyby nie ta grypa, moglibyśmy być kilka pozycji wyżej. Najważniejsze jednak, że już jesteśmy na mecie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3840</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurz i ostrożność</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3813&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kurz-i-ostroznosc</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3813#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2015 09:35:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3813</guid>
		<description><![CDATA[Nikt z polskich zawodników nie próbował na przedostatnim etapie walczyć o czas, czy wyprzedzać rywali. Kurz, który unosił się nad trasą nie pozwalał na bezpieczne wykonanie tego manewru, a na tym etapie tylko wariat podejmowałby ryzyko. Przeczytajcie co przed ostatnim dniem zmagań mówili członkowie Poland [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nikt z polskich zawodników nie próbował na przedostatnim etapie walczyć o czas, czy wyprzedzać rywali. Kurz, który unosił się nad trasą nie pozwalał na bezpieczne wykonanie tego manewru, a na tym etapie tylko wariat podejmowałby ryzyko. Przeczytajcie co przed ostatnim dniem zmagań mówili członkowie Poland National Team.</strong></p>
<p><strong>Jakub Przygoński: </strong>- Za nami przedostatni odcinek rajdu Dakar. To była dość łatwa trasa, prowadząca między drzewami. Nie mogłem wyprzedzić jednego zawodnika i przez 200 km jechałem w jego kurzu. Nic nie widziałem, a jak już do niego dojeżdżałem to tak się kurzyło, że musiałem zwalniać. Najważniejsze, że jestem na mecie, mocno zmęczony, bo po przejechaniu ponad tysiąca kilometrów. Ostatni odcinek Dakaru przed nami, a potem już meta w Buenos Aires.</p>
<p><strong>Rafał Sonik</strong>: Wyprzedzanie dziś było skrajnie niebezpieczne. Ja sam zostawiłem za plecami tylko jednego quadowca i może trzech motocyklistów. Widziałem zawodnika, który miał połamane żebra, bo nie zmieścił się w ciasnym zakręcie… To ogromne szczęście, że nie musimy już ścigać się o sekundy, bo dziś mogłoby się to naprawdę źle skończyć.</p>
<p><strong>Krzysztof Hołowczyc</strong>: &#8211; No cóż, jeszcze tylko jeden etap dzieli nas od mety rajdu i upragnionego podium! Już dzisiejszy odcinek był raczej „etapem przyjaźni” niż prawdziwym ściganiem. Nikt z faworytów nie ryzykował, wszyscy jechali wolniej niż zwykle. Trasa była bardzo fajna, taka rajdowa i gdyby nie to, że startowaliśmy z szesnastej pozycji i musieliśmy wyprzedzać w sporym kurzu wolniejsze załogi, to pewnie powalczyłbym dziś o zwycięstwo etapowe. Jednak w naszej sytuacji najważniejsza jest rozwaga i mówiąc po piłkarsku – szanowanie wyniku. Jeśli uda nam się jutro bez przygód dotrzeć do Buenos, to zanosi się na wielkie święto polskiego motorsportu. Byłoby to spełnienie moich marzeń w jubileuszowym, dziesiątym starcie w Dakarze. Jednocześnie kibicuję gorąco Rafałowi Sonikowi, który jest o mały krok od zwycięstwa w kategorii quadów. Liczę, że szczęście nie opuści jutro Polaków!</p>
<p><strong>Marek Dąbrowski</strong>: &#8211; Ilość kurzu na trasie była frustrująca. Musieliśmy wyprzedzać ponownie tych samych rywali, których już wyprzedziliśmy wcześniej, ponieważ zawodnicy z pierwszej piętnastki mogą być przesuwani do przodu, a my po awarii nie możemy tego robić i lądujemy na trasie za nimi. W pewnym momencie zsunęliśmy się z trasy i około pół godziny zajęło nam, zanim na nią wróciliśmy. Straciliśmy przednią szybę, więc musieliśmy jechać w goglach i znów poczułem się jak na motocyklu. Wszystkie komary miałem na twarzy. Ale jesteśmy na mecie, samochód jest OK., jedziemy dalej.</p>
<p><strong>Jarek Kazberuk</strong>: &#8211; Na ostatnim oesie ja usiądę za kierownicą. Robin jechał w czwartek cały etap, w piątek było pół na pół, więc w sobotę moja kolej. Z resztą to już stara, dobra tradycja, że bardziej doświadczony zawodnik prowadzi samochód na etapach, na których można dużo stracić.</p>
<p><strong>Robin Szustkowski</strong>: &#8211; Odcinek był bardzo podobny do tego, jaki jechaliśmy drugiego dnia rajdu i pojawiła się ta sama awaria. Musieliśmy bardzo uważać, bo kiedy używaliśmy hamulca, rozgrzewały się bębny, podnosiło się ciśnienie w oponach i groziło to ich wybuchem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3813</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poranny przegląd rywali – część 14.</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3807&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=poranny-przeglad-rywali-czesc-14</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3807#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2015 09:21:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3807</guid>
		<description><![CDATA[Do mety jest już tak nie daleko, że jeśli odpowiednio powieje wiatr, może przynieść na start oesu okrzyki kibiców czekających na swoich bohaterów w centrum Bunoes Aires. W sobotę na trasie żaden z Polaków nie będzie mieć rywali. To jest „etap przyjaźni”, który kończy tegoroczną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Do mety jest już tak nie daleko, że jeśli odpowiednio powieje wiatr, może przynieść na start oesu okrzyki kibiców czekających na swoich bohaterów w centrum Bunoes Aires. W sobotę na trasie żaden z Polaków nie będzie mieć rywali. To jest „etap przyjaźni”, który kończy tegoroczną Odyseję po manowcach Ameryki Południowej.</strong></p>
<p>Skoro już odwołujemy się do czasów antycznych, można powiedzieć, że jedynym rywalem polskich rajdowców, na 13. etapie może być Tyche &#8211; bogini losu, szczęścia i nieszczęścia. Miejmy nadzieje, że na ostatnich 174 kilometrach wyprawy będzie sprzyjać wszystkim, pozostałym w stawce Polakom.</p>
<p>Rafał Sonik i Krzysztof Hołowczyc będą naszymi aktorami pierwszoplanowymi na rampie w Buenos Aires, ale nie zapominajmy i o innych rajdowcach. Jakub Przygoński pokonał już niemal w całości najtrudniejszą edycję Rajdu Dakar, mimo że do niedawna leczył poważną kontuzję kręgosłupa. Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski stawiali czoła nie tylko niedoścignionym Kamazom oraz Iveco, ale również chorobie, która w pewnym momencie postawiła pod znakiem zapytania ich dalszy udział w rajdzie. Pojawi się też Darek Rodewald w holenderskiej ciężarówce Gerarda de Rooya.</p>
<p>Na mecie będą też Piotr Beaupre z Jackiem Lisickim – weseli amatorzy, którzy mają w sobie tyle pogody ducha, co miłości do Rajdu Dakar. Nie zabraknie też Marka Dąbrowskiego, który tak jak i pozostali Polacy walczył z bezdrożami dla uczczenia pamięci zmarłego tuż przed startem syna Jacka Czachora…</p>
<p>Na rampie będzie też jeszcze ktoś… Michał Hernik, którego do Buenos Aires w sercu dowiózł każdy z zawodników rajdowej reprezentacji Polski. Bo choćby radość z ukończenia zmagań była wielka, żaden z rajdowców nie pozwoli sobie na to, żeby zapomnieć&#8230;</p>
<p>Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Teraz należy obrać kierunek na metę i Tecnopolis w centrum Buenos Aires.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3807</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Etap 10 i 11, drugi maraton Rafała Sonika podczas rajdu.</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3783&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=etap-10-i-11-drugi-maraton-rafala-sonika-podczas-rajdu</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3783#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2015 14:41:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3783</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ammt1xWTcMo&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/ammt1xWTcMo&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3783</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ORLEN Team na rajdzie Dakar 2015: etap 11</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3778&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=orlen-team-na-rajdzie-dakar-2015-etap-11</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3778#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2015 14:34:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3778</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/T7kPWx3WFz4&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/T7kPWx3WFz4&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3778</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robin Szustkowski po 9 etapie</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3773&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=robin-szustkowski-po-9-etapie</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3773#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2015 14:30:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3773</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1DXMnUE-xQs&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/1DXMnUE-xQs&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3773</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jarosław Kazberuk na mecie odcinka.</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3768&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jaroslaw-kazberuk-na-mecie-odcinka</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3768#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2015 14:27:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3768</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/h5_mN4vyrD0&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/h5_mN4vyrD0&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3768</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzysztof Hołowczyc o jeździe na wysokości.</title>
		<link>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3761&#038;utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=krzysztof-holowczyc-o-jezdzie-na-wysokosci</link>
		<comments>http://www.pnt.pzm.pl/?p=3761#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2015 14:16:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wideo wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pnt.pzm.pl/?p=3761</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<object width="100%" height="344">
<param name="allowfullscreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" />
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Yl4EfhLxsrE&autoplay=0&loop=0&rel=0" />
<param name="wmode" value="transparent">
<embed src="http://www.youtube.com/v/Yl4EfhLxsrE&autoplay=0&loop=0&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="100%" height="344">
</embed>
</object>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pnt.pzm.pl/?feed=rss2&#038;p=3761</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
